Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

25.07.2008
piątek

Odrobina nieuczciwości

25 lipca 2008, piątek,

W wielkich sprawach łatwo być uczciwym, gorzej w drobnych. Na przykład podczas jazdy tramwajem aż się prosi, żeby jechać na gapę przynajmniej przez część trasy. W Łodzi bilety mamy czasowe, tj. 10-minutowe i 30-minutowe, ale przejazd zawsze wypada kilka minut dłużej. I wtedy powinno się skasować kolejny bilet. A jednak żal biletu na dwie czy trzy minuty, więc człowiek podejmuje dyskusję ze swoim sumieniem, czy może sobie pozwolić na taką drobną nieuczciwość jak jazda na gapę. W Łodzi pół miasta codziennie prowadzi rozmowę ze swoim sumieniem i sumienie zwykle znajduje tysiące powodów, aby nie kasować. Na przykład remonty ulic tak wydłużają przejazd, że trasę, którą pokonywało się dawniej w 10 minut, teraz trzeba przejeżdżać kilka minut dłużej. Czy za remonty dróg ma płacić pasażer tramwaju? Jasne, że nie, a zatem – mówi sumienie – nie kasuj.

Niestety, jako nauczyciel jestem narażony na spojrzenia uczniów, absolwentów, rodziców i innych ludzi, którzy mnie znają i wiedzą, kim jestem. Co by o mnie ludzie pomyśleli, gdyby złapali mnie kontrolerzy biletów? Nie, nauczyciel nie może sobie pozwolić na ryzyko jazdy bez biletu. A zatem trzeba kasować drugi bilet. Tak to nauczyciele płacą haracz za utrudnienia na drogach, gdyż uczciwie kasują bilety w tramwajach. A przecież to niesprawiedliwe.

I oto dobra wiadomość. Łódzcy radni zlitowali się nad uczciwymi obywatelami miasta i zadecydowali, że na czas remontów dróg bilety czasowe zostają wydłużone, odpowiednio: 10-minutowy do 20 minut, zaś 30-minutowy do 45 minut. Brawo. Nie na próżno prezydent Kropiwnicki nakazał swoim urzędnikom przyjeżdżać do pracy środkami komunikacji miejskiej. Efekt przerósł moje wyobrażenia. Ledwo urzędnicy przejechali się tramwajami, a już stwierdzili, że bilety czasowe są ważne zbyt krótko. I wydłużyli. Zapraszam urzędników miejskich na lekcje do szkół. Może dla odmiany każą je skrócić. Przecież żaden normalny człowiek nie wytrzyma 45 minut siedzenia w ławce. W zupełności wystarczyłoby 30 minut. A zatem proponuję, aby bilety na trwałe były ważne 45 minut, zaś lekcje niech zawsze trwają 30 minut. Wtedy będzie sprawiedliwie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Widac, ze wakacje dobrze Panu robia.
    Kolejna seria fantastycznych wpisow.
    Po raz kolejny gratuluje!

  2. Zapomniał Pan o jednej ważnej rzeczy – radni uchwalili ustawę, jak to się mówi, pod publiczkę. Remonty trwają od dwóch lat, miasto jest kompletnie sparaliżowane, nigdzie się nie da dojechać, a jeśli już się da to trwa to dwa, trzy razy dłużej. I co robią radni? Wydłużają czas ważności biletów… do października, kiedy to remonty się zakończą. Czyli na 2 miesiące z około 24 w trakcie których płacimy MPK podwójnie. Żałosne…

css.php