Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego

11.12.2019
środa

Co szkoła zrobi z tym Noblem?

11 grudnia 2019, środa,

Z różnymi grupami uczniów w dwóch szkołach dyskutowałem dziś o Nagrodzie Nobla dla Olgi Tokarczuk. Oglądaliśmy i komentowaliśmy fragmenty wykładu laureatki. Nie wiem, czy dobrze robiłem, ponieważ nie ma tego w podstawie programowej. Mogę zostać skarcony?

Tam, gdzie uczę polskiego, pewnie się wybronię. Mam nadzieję. Jednak omawiałem przyznanie nagrody nie tylko na lekcjach polskiego. I jeszcze zamierzam. Niech za całe tłumaczenie, dlaczego to robię, będą słowa uczennicy: „Powinniśmy to omówić na polskim”. Wierzę, że tak się stanie, to tylko kwestia czasu. Koleżanki i koledzy z całego kraju, nie zwlekajcie.

Gdy Czesław Miłosz otrzymał Nagrodę Nobla, szkoła PRL-owska wspięła się Mont Blanc tolerancji i pozwoliła powiesić w jednej z sal tablicę pt. „Polscy nobliści”. Tak to pamiętam. Tablica wisiała do czasu, aż noblistą został niespodziewanie Lech Wałęsa. I wtedy ją zdjęto. Na Mont Everest żaden nauczyciel nie zdecydował się wejść. Wielka szkoda, chodzenie po górach łączy, nie dzieli.

7.12.2019
sobota

Podwyżki dla nauczycieli rujnują gminę

7 grudnia 2019, sobota,

W kolejce do lekarza wpadł mi w ręce Biuletyn Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Łódzkim. Przeczytałem w nim, że Rada Miejska podjęła decyzję o likwidacji dopłat za wywóz śmieci. Wszystko przez podwyżki dla nauczycieli.

W Biuletynie czytamy:

„Dotychczas gmina starała się łagodzić skutki podwyżek, dopłacając do kosztów wywozu śmieci. Tylko w tym roku będzie to aż 2,5 mln zł. Jednak w sytuacji uszczuplenia dochodów gminy z tytułu podwyżek dla nauczycieli i płacy minimalnej nie jest to już dalej możliwe”.

A zatem droższe opłaty za wywóz śmieci to wina belfrów.

W przychodni zwykle narzeka się na lekarzy. Tym razem całą niechęć skupili na sobie nauczyciele. Co mówiono, nie da się powtórzyć na tym blogu. Pocieszam się, że mówili to ludzie chorzy, wielu z wysoką gorączką, zżerani przez wirusy i bakterie. Choroba robi z ludzi egoistów. Moje jest najważniejsze. Może jak wyzdrowieją, spojrzą na nauczycieli łagodniejszym okiem. Czy naprawdę to wina belfrów?

6.12.2019
piątek

Szkoła

PISA dla PiS-u

6 grudnia 2019, piątek,

Niespodziewanie okazało się, że wysokie wyniki gimnazjalistów w badaniach PISA wcale dobrze nie świadczą ani o nauczycielach, ani o szkołach, z których pochodzili uczniowie. Sukces 15-latków to tylko i wyłącznie zasługa PiS-u.

Nie ma co chwalić szkół, gdyż już nie istnieją. Gimnazja zostały zlikwidowane. Nie ma co chwalić nauczycieli, gdyż ich też nie znajdziecie. Wszyscy zostali zwolnieni. Większość trafiła do podstawówek, nieliczni do liceów, część rozstała się z zawodem. Jak więc ich chwalić? Ciężar sukcesu wziął więc na siebie PiS. Minister edukacji i wiceminister dowodzą, że to zasługa reformy (szczegóły tutaj).

Najbardziej boję się, że moi uczniowie zdadzą maturę za dobrze. Niestety, tak jest zawsze. Zdają świetnie, a ja nie tylko nic z tego nie mam, ale jestem poniżany. Zawsze jest to zasługa innych sił: rodziców, którzy płacili za prywatne lekcje, korepetytorów, którzy robili za mnie robotę, łatwych tematów, a przede wszystkim rządu. Nigdy moja. Więc powinienem się wstydzić.

Za to bardzo lubię, kiedy moi uczniowie zdają przeciętnie lub źle. Wtedy sprawa jest klarowna. To moja wina. A czyja, przecież to ja jestem ich nauczycielem? I ja to rozumiem. Biorę całą odpowiedzialność na siebie, piszę program naprawczy, kajam się przed dyrekcją i obiecuję poprawę. Niestety, jak poprawa jest, to nic z tego nie mam. To przecież żadna moja zasługa.

Dlatego proszę uczniów, którzy przystępują do jakichkolwiek badań czy egzaminów. Róbcie to źle, a wtedy sprawa będzie jasna: zawinili nauczyciele. Zdacie bardzo dobrze, a wasi nauczyciele i tak dostaną po dupie.

3.12.2019
wtorek

Sztuka zapraszania na studniówkę

3 grudnia 2019, wtorek,

Klasy maturalne zapraszają nauczycieli na studniówkę. Zapraszają najlepiej, jak potrafią. Niestety, nie podoba się.

Nauczycielom nie podoba się, że wręczono im zaproszenie na korytarzu. Podano w biegu, gdy spieszyli się na lekcję. Gdy wychodzili z pokoju nauczycielskiego i szli tam, gdzie król piechotą chodzi. Gdy prowadzili lekcję z inną klasą. Gdy byli zajęci rozmową z innym nauczycielem. Rzucono zaproszenie jak małpie orzeszki. Zaproszono nieelegancko. Nie postarano się. Nie wypowiedziano właściwych słów. Zrobiono to na odczepnego.

Panie woźne natomiast narzekają, że od paru lat nikt ich nie zaprasza na studniówkę. Wcale by nie poszły – mówią – ale zaproszenie byłoby miło dostać. Przecież też są pracownikami szkoły. Nie wiem, dlaczego panie woźne nie dostają zaproszeń. Mogę tylko podejrzewać. Zatem na wszelki wypadek nie grymaszę. Zresztą nie mam powodu. Dostałem zaproszenie i to się liczy najbardziej. A jak komuś zależy na formie, niech od pierwszej klasy ćwiczy z uczniami zasady zapraszania na bal. Ja bym jednak nie ryzykował.

1.12.2019
niedziela

Pedagogika leśnych dziadków

1 grudnia 2019, niedziela,

Zacząłem słyszeć głos z własnego wnętrza, który mówi, że młodzież jest coraz gorsza. Że tak źle jeszcze w szkole nie było. Że czasy są wyjątkowo ciężkie, podłe. Ewidentny znak, iż znalazłem się w klubie leśnych dziadków i wg zasad tego klubu uczę.

Pedagogika leśnych dziadków to coś wspaniałego. Wchodzę do klasy i nie mogę – sami kosmici. Wchodzę do pokoju nauczycielskiego i od razu łapię wspólny język z innymi leśnymi dziadkami. Narzekamy więc, że klasa a jest do niczego, klasa b w ogóle się nie uczy, z klasą c nie da się wytrzymać 45 minut, a klasa d – dzięki Bogu – poszła do kina; i to jest jej największa zaleta, że często wychodzi ze szkoły.

Jestem w miarę młodym leśnym dziadkiem, więc u mnie się to dopiero zaczyna. Jeszcze walczę ze swoim wewnętrznym głosem. Jeszcze coś pozytywnego dostrzegam w uczniach. Ale nie łudzę się, to tylko kwestia czasu, niebawem będą otaczać mnie same głąby i lenie. Świat schodzi na psy, skoro mamy taką młodzież. Przepraszam, to znowu odezwał się mój wewnętrzny leśny dziadek. Nie chcę go, ale to nieuchronne. Bo kiedyś było łatwiej i fajniej, pamiętacie?

30.11.2019
sobota

Wściekli maturzyści

30 listopada 2019, sobota,

Maturzyści są wściekli, że muszą się uczyć rzeczy, które są im do niczego niepotrzebne. Przez to nie mają czasu na naukę rzeczy potrzebnych. Cóż jednak można na to poradzić?

Uczniowie chcieliby skupić się na tych przedmiotach, które liczą się podczas rekrutacji na studia. Resztą nie chcą sobie zawracać głowy. Matfiz chciałby się skupić na matematyce i fizyce, biolchem na biologii i chemii, a human na języku polskim i historii. Tymczasem jest odwrotnie. Matfiz zakuwa do matury z polskiego, a human poprawia klasówki z matematyki. Marnuje czas także biolchem.

Im więcej czasu poświęci biolchem na naukę polskiego, tym ma mniejsze szanse na dostanie się na medycynę. Maturzyści to widzą i są wściekli. Proszą więc nauczycieli przedmiotów „niepotrzebnych”, aby im odpuścili. Pozwolili nie chodzić na lekcje, nie pytali, gdy ktoś czasem przyjdzie, stawiali dobre oceny za nic itd. Chodzi przecież o przedmioty niepotrzebne – argumentują uczniowie.

Prośba sensowna, ale nic z niej nie będzie. Nie ten adres. To tak, jakby prosić kasjerkę w hipermarkecie, aby taniej sprzedawała. Może i by mogła, tylko czy byłoby to moralne? W sprawie niższych cen trzeba rozmawiać z szefem, a w sprawie niepotrzebnych przedmiotów z ministrem edukacji. Najlepiej 10 lat przed maturą.

28.11.2019
czwartek

Procedury korzystania z toalety

28 listopada 2019, czwartek,

Uczniowie coraz częściej proszą o zgodę na wyjście do toalety w czasie lekcji. Niestety, przepisy zabraniają. Uczeń bowiem nie może przebywać w szkole bez nadzoru i opieki. Droga do toalety i pobyt w niej to wielkie ryzyko.

Podczas przerw nauczyciele dyżurują na korytarzach, mają także oko na uczniów, którzy wchodzą do toalet. Niestety, przerwy są za krótkie, aby wszyscy chętni zdążyli skorzystać (jedna kabina przypada na ok. 50 osób). Podczas swoich dyżurów widzę, że kolejki są dość spore. Szczególnie do damskich toalet. Ci, co nie zdążą, proszą o zgodę na opuszczenie lekcji. A jak coś im się stanie? Przepisy nie zezwalają na pozostawienie ucznia bez opieki. Przerwa jest od tego, aby załatwić swoje potrzeby. Tyle prawo.

W poprzednich latach nauczyciel podejmował ryzyko. Obecnie sytuacja jest inna, gdyż dyrektor ma obowiązek zawiadamiać kuratorium o wszelkich przypadkach narażenia dzieci na niebezpieczeństwo. Wypuszczenie do toalety bez zapewniania nadzoru to poważne przestępstwo. Dziecko ma być bezpieczne. Dlatego szkoła musi wprowadzić specjalne procedury. Do wyboru są dwie opcje: albo wydłużamy przerwy, aby każdy zdążył skorzystać (a lekcje skracamy), albo uczymy młodzież, aby – niczym dobry gospodarz – wszystko zanosiła do domu. Stawiam na to drugie.

26.11.2019
wtorek

ZNP czy RWD?

26 listopada 2019, wtorek,

Nie całość, ale znaczną część zaległych wynagrodzeń otrzymali nauczyciele z Zawidza. Resztę za wrzesień, październik i listopad mają dostać – jak obiecuje wójt – do końca roku. Może dopiero po świętach. Jest duży postęp, ale do ideału daleko.

Gdy łamane są prawa pracownicze – a pozbawienie wynagrodzenia to bardzo poważne naruszenie prawa – wtedy niezbędne jest wsparcie organizacji związkowej. Nauczyciele z Zawidza wezwali na pomoc ZNP. Machina związkowa ruszyła, część spraw załatwiono natychmiast. Nie wiem, jak w Zawidzu jest z przynależnością do związków, ale pewnie rewelacji nie ma. Związek jednak pomaga wszystkim pracownikom, bo przecież od tego jest (szczegóły mediacji związkowej tutaj).

Jakiś czas temu w toku zażartych dyskusji o respektowanie praw pracowniczych usłyszałem, żebym tak się nie stawiał, ponieważ związku może niedługo nie być. Jego istnienie już wisi na bardzo cienkiej nici. W ciągu 10-20 lat całkowicie zniknie ze szkół. W relacjach z pracodawcą będą obowiązywać całkiem inne reguły. Dlatego lepiej się nie narażać w obronie innych, najwyższy czas pomyśleć o sobie. Gdy nie będzie ZNP, nastanie RWD – Ratuj Własną Dupę.

Nie wiem, co się stanie w przyszłości z ZNP, wszystko w rękach nauczycieli. Wiem jednak, że tam, gdzie organizacja związkowa działa prężnie, pewne rzeczy nawet nie przychodzą władzy do głowy. Hamuje się zarówno organ prowadzący, jak i dyrektor szkoły. A gdy związku nie ma wcale albo nie działa, tylko wegetuje, wtedy pracodawcy przychodzą najróżniejsze pomysły do głowy, nawet takie, żeby zatrudniać, ale nie płacić, płacić z opóźnieniem, tylko za niektóre czynności. A jak się nie podoba, to co mi możecie zrobić?

css.php