Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego
Szkoła

6.12.2019
piątek

PISA dla PiS-u

6 grudnia 2019, piątek,

Niespodziewanie okazało się, że wysokie wyniki gimnazjalistów w badaniach PISA wcale dobrze nie świadczą ani o nauczycielach, ani o szkołach, z których pochodzili uczniowie. Sukces 15-latków to tylko i wyłącznie zasługa PiS-u.

Nie ma co chwalić szkół, gdyż już nie istnieją. Gimnazja zostały zlikwidowane. Nie ma co chwalić nauczycieli, gdyż ich też nie znajdziecie. Wszyscy zostali zwolnieni. Większość trafiła do podstawówek, nieliczni do liceów, część rozstała się z zawodem. Jak więc ich chwalić? Ciężar sukcesu wziął więc na siebie PiS. Minister edukacji i wiceminister dowodzą, że to zasługa reformy (szczegóły tutaj).

Najbardziej boję się, że moi uczniowie zdadzą maturę za dobrze. Niestety, tak jest zawsze. Zdają świetnie, a ja nie tylko nic z tego nie mam, ale jestem poniżany. Zawsze jest to zasługa innych sił: rodziców, którzy płacili za prywatne lekcje, korepetytorów, którzy robili za mnie robotę, łatwych tematów, a przede wszystkim rządu. Nigdy moja. Więc powinienem się wstydzić.

Za to bardzo lubię, kiedy moi uczniowie zdają przeciętnie lub źle. Wtedy sprawa jest klarowna. To moja wina. A czyja, przecież to ja jestem ich nauczycielem? I ja to rozumiem. Biorę całą odpowiedzialność na siebie, piszę program naprawczy, kajam się przed dyrekcją i obiecuję poprawę. Niestety, jak poprawa jest, to nic z tego nie mam. To przecież żadna moja zasługa.

Dlatego proszę uczniów, którzy przystępują do jakichkolwiek badań czy egzaminów. Róbcie to źle, a wtedy sprawa będzie jasna: zawinili nauczyciele. Zdacie bardzo dobrze, a wasi nauczyciele i tak dostaną po dupie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 10

Dodaj komentarz »
  1. @Gospodarz
    Jak moi uczniowie czy z mojego liceum zdobywają medale międzynarodowych olimpiad czy laury w krajowych etc., to to jest zasługa korepetytorów, genów, miasta etc. ale nie moja i moich kolegów na pewno. Ale jak się okazuje, że gdzieś tam w Polsce czy mieście jeden uczeń pchnie drugiego nożem albo w liceach/gimnazjach/podstawówkach Pragi-Północ (poza Władysławem IV) uczniowie są fatalni z przedmiotów ścisłych, to jest to wina polskich nauczycieli stosownych przedmiotów generalnie, więc i nasza 🙁

  2. Ha, ha, ha, z wiekiem dowcip się wyostrza, tak trzymać!

  3. @Gospodarz
    Propaganda epoki minionej donosiła, że kolejne tornado nad USA po raz kolejny dowodzi wyższości socjalizmu nad kapitalizmem. Nadal zadziwia mnie, gdy dowiaduję się, że uczeń renomowanego liceum z wielkiego miasta musi brać korepetycje z języka polskiego. Albo liceum przereklamowane, albo rekrutacja zawalona, albo rzeczywiście kiepska kadra. Pan chyba uczy młodzież, która egzaminy PISA zdawała w gimnazjum. Panu więc akurat PIS tego nie zabrał. Czy jakiś link do tej kradzieży można prosić? Chętnie oburzę się na forum 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Płynna nierzeczywistość
    Szefem oko.press jest niejaki Piotr Pacewicz – były wicenaczelny GW, wielki piewca „reformy” Handkego na łamach swoich mediów, za kasę Struzika tworzył libretto do opery o … Annie Grodzkiej vel Krzysztofie Bęgowskim. Mąż wiceszefowej w. korzystającej na potęgę z różnej zagranicznej „pomocy”, CEO i ojciec chłopaka, który, całkiem serio, po przegranych wyborach 2015, wyraził w mediach społecznościowych wizję eksterminacji wyborców zwycięskiej partii w jakichś nowych gułagach czy innych KZ-tach … 🙁 I to mi mówi WSZYSTKO o tym medium… 🙁 BTW – swoją pozycję Pacewicz zawdzięcza do dziś temu, że kiedyś, podobnie jak Żakowski, faktowi bycia ileś czasu sekretarzem/przynieś, podaj, pozamiataj Geremka … 😉

  6. A mówili, panie ministrze, że deforma, takie oj tam, ojtam, a jak przyszło, co do czego… Wypijmy za sukces!!https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2695453007178370&id=354089184648109

  7. Szanowny Gospodarz na pewno da ze 2 złote za ten wywiad, który nawet warto omówić w klasie, po zadaniu lektury do domu:

    Powieść uczy myśleć w sposób nie tyle przyczynowo-skutkowy, ile empatyczny. Poszerza naszą świadomość, sprawia, że potrafimy się postawić w sytuacji innego człowieka, lepiej rozumiemy jego decyzje. W gruncie rzeczy powieść jest szeroko rozpowszechnioną i potoczną metodą psychologizowania. Literatura właśnie to robi – psychologizuje. Opisuje czyjeś losy, wydarzenia z życia i każe czytelnikowi stawiać najważniejsze pytania: dlaczego, jaki jest w tym wszystkim sens, do czego to prowadzi. Literatura od zawsze kręci się wokół sensu życia człowieka. Robi to bardzo delikatnie i na różne sposoby. Ale temat główny pozostaje niezmienny.

    Literatura celuje i trafia bardzo głęboko. Po pierwszych kilku minutach rozmowy z kimś od razu wiesz, czy ten ktoś uczestniczy w literaturze, czy nie. To nie jest tylko kwestia słownika, ale sposobu myślenia o ludziach, o ich motywacjach, o świecie w ogóle. Ludzie, którzy nie czytają powieści, zwykle widzą świat w bardziej czarno-biały sposób.

    Kiedy rozmawiam z przyjaciółmi, ze znajomymi, z czytelnikami, widzę, jak mocno literatura poszerza ich świadomość. Bardzo lubię o tym dyskutować. Nie tylko o nowościach, także o książkach napisanych 100 czy 200 lat temu, których język i treść wciąż są żywe. Są przecież powieści, które opalizują w czasie i których rozumienie się zmienia. Wchodzą do naszego języka, a ich bohaterowie stają ważnymi odnośnikami. Pierwszy przykład z brzegu? Postać Józefa K. i „Proces” Kafki, paraboliczna powieść napisana ponad 100 lat temu, niesamowity literacki byt, do którego wciąż się odwołujemy. Ale jest też przecież „Don Kichot” Cervantesa, którego pierwsza część ukazała się w 1605 roku, jest wreszcie mój ukochany Apulejusz i jego „Metamorfozy albo złoty osioł” z połowy II wieku naszej ery.

    I tak dalej, i tak dalej. Dawno nie czytałem tak dobrego wywiadu. Jak zacząłem czytać Prawiek jakiejś nieznanej artystki, to nie mogłem sie oderwać. Biegunów pisarki już lokalnie znanej rozpocząłem tak w środku dla zabicia czasu, i efekt był podobny choć do początku lektury nie wróciłem. Księgi Jakubowe od dawna na półce, nieprzeczytane.

    https://wyborcza.pl/7,75410,25484905,olga-tokarczuk-w-jedynym-wywiadzie-przed-gala-noblowska.html

  8. @Płynna Rzeczywistość
    Z perspektywy Folwarku Zwierzęcego i Roku 1984 Pańskie wpisy nabierają szczególnej opalizacji 🙂

  9. @belferxxx, @Gospodarz
    Udzielane przez Panów korepetycje są zupełnie bezwartościowe? 🙂

  10. @Gospodarz
    Czy przy następnych podwyżkach dla nauczycieli władze Aleksandrowa odpowiednio odbiorą mieszkańcom dodatek do benzyny, dżemów, wędlin, opłat telefonicznych, wczasów zagranicznych, zakupów odzieży, etc. ?
    To chyba nawet jest niezbyt zgodne z literą prawa.
    Wywóz śmieci to lukratywny biznes, na całym świecie zwykle zarządzany przez grupy mafijne i skorumpowanych urzędników miejskich.

css.php