Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego

18.02.2019
poniedziałek

Uczniowie chcą znać termin strajku

18 lutego 2019, poniedziałek,

Uczniowie dopominają się o informacje, jak będzie przebiegał strajk nauczycieli. Chcą wiedzieć, co będzie z egzaminami. Odbędą się czy nie?

Młodzież, podobnie jak każdy, ma prawo do informacji o strajku w oświacie. Niestety, na razie pewne jest tylko, że nauczyciele się szykują. Konkretów nikt jeszcze nie zna. I właśnie brak informacji budzi największy niepokój. Uczniowie wyobrażają sobie najgorsze, np. że egzaminy nie odbędą się w tym roku w ogóle.

Są też inne plotki. Że egzaminy odbędą się nawet wtedy, gdy strajk ogarnie 100 proc. nauczycieli. Mówi się, że w skład zespołu nadzorującego nie muszą wcale wchodzić nauczyciele. Mogą to być inni cieszący się zaufaniem pracownicy, np. strażnicy miejscy, urzędnicy lub wojsko. Egzaminy są zewnętrzne, a zatem nawet nie muszą odbywać się w szkołach (choć tam jest najwygodniej). Nie muszą być też nadzorowane przez nauczycieli. Zespół nadzorujący rozdaje testy i czuwa nad porządkiem, czyli żeby nikt nie ściągał, potem zbiera prace, pakuje do kopert i wysyła do Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. Żadna filozofia – da radę nawet szeregowy.

Do sprawdzania prac także nie są potrzebni nauczyciele, całą robotę mogą wykonać emeryci, mający uprawnienia egzaminatorów. A emeryci bardzo chcą dorobić do chudej emerytury. Jeśli więc władza zechce i odpowiednio wcześniej wszystko zaplanuje, nauczyciele mogą strajkować w czasie egzaminów, a one i tak się odbędą. Tak czy owak, głowa do góry, uczniowie, jesteście bezpieczni! Gorzej z nauczycielami (info o strajku tutaj).

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 63

Dodaj komentarz »
  1. Świetne pomysły. Matury,egzaminy w koszarach. Sprawdzanie siłami emerytów. I są doswiadczeni,i są życzliwi. A przewodniczącymi zespołów sprawdzających będą pracownicy etatowi okręgowych komisji. Im nie w głowach strajki,ale w kieszeniach solidne pensje mają. Gdy będą mierne wyniki,bo źle być nie może, to zwalimy to na strajkujących. Bo oni stworzyli sytuację stresującą młodzież. I alleluja,i do przodu, pani ministrzyco!

  2. Przypuszczam, że strajk się nie odbędzie, bo decyzja o podwyżkach podpisana, opublikowana, gmina nalicza stawki i wyrównanie od początku roku.

    Pomysł, aby egzamin państwowy (zewnętrzny) nie był w ogóle nadzorowany, kontrolowany, sprawdzany itp. przez nauczycieli – bardzo dobry.

  3. ontario 18 lutego o godz. 18:07 261426
    A tu – zgoda.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kontrolować przebieg matur mogą strażnicy miejscy albo prywatne firmy ochroniarskie, a sprawdzać ‎prace maturalne powinni nauczyciele akademiccy oraz doktoranci, a nie belfrowie szkół średnich. Tak ‎jest ze sprawdzaniem tych prac np. w Australii.‎

  6. Przecież to będzie strejk wirtualno-hybrydowy, czyli że nikt, łącznie ze strajkującymi belframi, nie ‎będzie wiedzieć gdzie on jest, kiedy on jest i po co on jest. A najważniejsze pytanie to zwykle jest takie: ‎kto za to zapłaci?‎

  7. Przecież wyniki egzaminu mogą nie być potrzebne. Wystarczy jedno posiedzenie Sejmu, aby o przyjęciu na studia czy do szkoły średniej decydowało świadectwo.
    Związki powinny zarządzić strajk od zaraz i zamknąć szkoły. Właściwie po co szkoły skoro szkoły i nauczyciele są be. Zamienić szkoły w placówki opiekuńczo wychowawcze i dzieci przechowywać. Aby rodzice mogli pracować i nie musieli zajmować się dziećmi. Najlepiej całodobowo. Wtedy będzie jeszcze taniej i starczy na 1000 plus.

  8. Proponuję pójść dalej i w ramach budżetowych oszczędności do nadzorowania i sprawdzania zatrudnić rodziców.

  9. kwant25 18 lutego o godz. 23:33‎ ‎261449‎
    Przecież Sejm, zatwierdzając tzw. Plan Balcerowicza, dawno temu zadekretował, że o przyjęciu na ‎studia czy do szkoły średniej decyduje świadectwo a nie jak za czasów tego wstrętnego PRLu – ‎egzaminy wstępne, na dodatek konkursowe. Poza tym, to nie związki zawodowe zamkną szkoły na ‎wypadek strejku, ale państwo i gminy a będzie to tzw. lokaut, czyli pozbawienie belfrów dostępu do ‎szkół i przy okazji także wynagrodzenia. Łamistrajki się też zaraz znajdą, w najgorszym razie władza ‎sprowadzi nauczycieli z Ukrainy. Poza tym, to z definicji szkoły to są placówki opiekuńczo ‎wychowawcze. A 1000+ niedługo będzie rzeczywistością z powodu inflacji.‎

  10. Płynna Rzeczywistość 19 lutego o godz. 9:33‎ ‎261452‎
    Rodzice z chęcią to zrobią za wynagrodzenie pobierane przez nauczycieli.‎

  11. „Po owocach ich poznacie …”
    Po diabła te wszystkie egzaminy końcowe i cyrk wokół nich ?
    Czy w pracy zawodowej przy opracowywaniu jakiegoś projektu nie wolno sięgać do podręczników, szukać rad i pomocy u współpracowników czy w internecie?
    Co z tego, że ktoś „wykuje na blachę” definicje, twierdzenia, wzory i dowody skoro nie potrafi w praktyce ich wykorzystać.
    Często powtarzałem :
    „Wiedzieć czego się nie wie, to połowa wiedzy”
    Celem nauczanie nie jest „pakowanie wiedzy do łbów” lecz kształtowanie umiejętności jej wykorzystania w praktyce czyli rozwijanie kreatywności, pracy w zespole bo w końcu człowiek jest zwierzęciem stadnym.

  12. KSJ,
    Egzaminy końcowe prawdopodobnie służą mobilizacji. Obu stron.
    Matura zaś przejęła rolę uniwersalnych egzaminów wstępnych na studia.

  13. Płynna Rzeczywistość
    Niestety – w tych wszystkich „reformach” oświaty wszystko zmierza ku temu, aby „ruch stał się wszystkim – cel niczym”.
    Niech ta matura sobie zostanie ale należy wrócić do egzaminów wstępnych na wyższe uczelnie i może nawet do szkół średnich.
    Przed chwilą słyszałem w radiu informację, ze N IK wnioskuje o zniesienie matury z matematyki jako przedmiot obowiązkowy, bo ” zbyt wielu jej nie zdaje”.
    Obniżamy poprzeczkę by wiece mogło ją przeskoczyć !
    A jak to się ma do apelu poety – „młodości, ty nad poziomy wylatuj !”?

  14. kaesjot 19 lutego o godz. 11:31 261457
    Zgoda – należy wrócić do egzaminów wstępnych na wyższe uczelnie i może nawet do szkół średnich i co do reszty twej wypowiedzi.

  15. Płynna Rzeczywistość 19 lutego o godz. 11:13 261456
    Matura przejęła rolę uniwersalnych egzaminów wstępnych na studia tylko tam, gdzie oceniają jej wyniki nauczyciele akademiccy.

  16. kaesjot 19 lutego o godz. 10:48 261455
    Otóż to! Zawsze mówię studentom, że prawdzie egzaminy zdawać będą w miejscu pracy.

  17. kaesjot 19 lutego o godz. 10:48 261455
    Otóż to! Zawsze mówię studentom, że prawdziwe>/b> egzaminy zdawać będą w miejscu pracy.

  18. kaesjot 19 lutego o godz. 10:48 261455 (oops!)
    Otóż to! Zawsze mówię studentom, że prawdziwe egzaminy zdawać będą w miejscu pracy.

  19. ksj,
    Wraz z egzaminami wróćmy też z otchłani niebytu koperty. Ewentualnie śladem medyków, specjalne korepetycje u kadry akademickiej egzaminującej. Pozwólmy też młódzi zdawać w wakacje 4 egzaminy do 4 różnych szkół, w dobie videopołączeń mogą te egzaminy odbywać się jednocześnie.

    Zaprawdę, przywróćmy jednolite 5-letnie studia magisterskie! Tylko tak dopełni sie reforma gimnazjalna, by każdy uczył się tak, jak niegdyś prof. Legutko i dr Kaczyński, chluby naszego klubu.

  20. Płynna Rzeczywistość
    19 lutego o godz. 9:33 261452

    Ależ sprawę sprawdzania rozwiążą roboty/komputery… Będzie tak, że w kilka minut po egzaminie cała Polska będzie znać wynik egzaminu i w dodatku z wykresami, zestawieniami, tabelami, całą kartoteką indywidualną ucznia w celu przekazania pełnej wiedzy o nim nauczycielom wyższego szczebla… Nie będzie żadnego papieru, pisania na papierze, żadnych długopisów: logowanie, klikanie, natychmiastowy wynik po zamknięciu egzaminu… Nie będzie żadnego bezpośredniego nadzoru: a kamera w sali egzaminacyjnej i jedna upoważniona osoba siedząca sto kilometrów od owej sali i patrząca w ekran, na obraz przekazywany z kamery…

    To można wprowadzić już od następnego roku, ale trudno tak z mety oduczyć dreptania w kieracie.

  21. kaesjot
    19 lutego o godz. 10:48 261455

    Ciekawe byłoby uczenie pracy w zespole np. Norwida…

  22. kaesjot
    19 lutego o godz. 10:48 261455

    Mnie w szkole uczyli, że najlepiej wiedzieć, iż się nic nie wie…

  23. ontario 19 lutego o godz. 16:22 261466
    Do dobrej szkoły uczęszczałeś. 😉

  24. Płynna Rzeczywistość 19 lutego o godz. 11:46 261463
    A co masz Płynna Rzeczywistość do jednolitych 5-letnich studiów magisterskich?

  25. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 16:37 261467

    Każda szkoła jest dobra, bo szkoła jako taka jest dobra, uczy dobrego, a poza tym w każdej szkole większość to dobrzy, oddani pracy i uczniom nauczyciele. Nie spotkałem przez 16 lat nauki ani jednego nauczyciela, któremu by nie zależało na tym, bym coś umiał, coś wiedział, wyrósł na kogoś dobrego… Nawet gdy nas bili (a był taki czas: bicie było normą), to nie dlatego, abyśmy byli źli i niczego nie umieli, a przeciwnie…

  26. ontario
    Jako potomek chłopów pańszczyźnianych wiesz zapewne, że ziemię uprawną nie orze, kultywuje, odchwaszcza i nawozi po to, by ładnie wyglądała ale by DOBRY PLON dała !
    Temu samemu służy system oświaty – by wykształcił on FACHOWCÓW potrzebnych społeczeństwo i gospodarce.

  27. ontario 19 lutego o godz. 17:16 261469
    To chyba były czasy PRL-u.

  28. ontario 19 lutego o godz. 17:16‎ ‎261469‎
    Ale NIE każda szkoła jest dobra. Dziś w Polsce i generalnie na zw. Zachodzie dobre są tylko ‎drogie, elitarne, na ogół prywatne szkoły dla potomstwa bogaczy. Reszcie daje się tylko ‎pseudoedukację w pseudoszkołach zatrudniających pseudonauczycieli.‎
    Takie a nie inne są bowiem realia realnego kapitalizmu, o który tak dzielnie walczyłeś razem z tow. ‎tow. Balcerowiczem, Millerem, Kwaśniewskim, Cimoszewiczem czy Kuroniem.‎
    Szalom!‎

  29. kaesjot 19 lutego o godz. 17:28‎ ‎261470‎
    W realnym kapitalizmie powszechny system oświaty ma za zadanie tresurę potomstwa klas niższych i ‎średnich, aby stanowili oni posłuszną i wydajną siłę roboczą na usługach elit kapitału. Prawdziwych ‎fachowców potrzeba jest zaś coraz mniej, gdyż pracę ludzką (dziś nawet umysłową a nie tylko ‎fizyczną), coraz bardziej zastępuje praca maszyn. Polecam tu opowiadanie S. Lema o Indiotach i ich ‎Dobrowolnym Upowszechniaczu Porządku Absolutnego („Podróż dwudziesta czwarta” ‎forum.lem.pl/index.php?topic=930.120)‎

  30. kaesjot
    19 lutego o godz. 17:28 261470

    Nie do końca, nie do końca. Jako chłop wiem, że najwięcej uwagi poświęcaliśmy przewidzeniu, jaka może być pogoda i w związku z tym, gdzie i co zasiać, zasadzić. Gdy np. przewidywaliśmy/prognozowaliśmy, że będzie suchy rok, na większym obszarze sialiśmy trawę, koniczynę albo ziemniaki sadziliśmy na polu z reguły podmokłym…

    Teraz zatem pytanie, co to znaczy być fachowcem? Czy fachowiec to ten, co umie prognozować, wróżyć, przewidywać przyszłość – i tacy u nas byli najbardziej cenieni: za właściwie intuicję, bo przecież nie za wiedzę. Czy fachowiec to ten, który ma wiedzę, ale nie potrafi wnioskować, nie umie zdać się na przypadek…, na sytuację, w której wiedza do kitu…

    Na pewno tak jest w każdej dziedzinie. Otóż, w tej gonitwie za wiedzą jednak najbardziej brakuje ludzi, którzy dobrze przewidują, nie mając ku temu niemal żadnych danych…

  31. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 17:37 261471

    Dziś jest tak samo: nie ma nauczyciela, który by chciał, ażeby uczeń był zły, nie umiał itp., aby wyrósł na bandziora… Dlatego ich cenię.

  32. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 17:44 261472

    Daj se spokój: nie walczyłem nigdy o żaden kapitalizm ani nie broniłem socjalizmu, bo: nie ma dobrego systemu i nigdy nie będzie.

  33. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 17:52
    Czytałem to 50 lat temu a sam wielokrotnie na tę podróż Ijona Tichego się powoływałeś.

  34. kaesjot
    19 lutego o godz. 17:28 261470

    Dodam, ze dlatego właśnie w każdej cywilizacji najbardziej cenieni, szanowani byli… wróżbici. To nie zabobon, a przekonanie, pewność, że trafne przewidzenie sytuacji, zdarzeń itp. decyduje o sukcesie.

    Gdyby u nas np. w szkole więcej uwagi poświęcano ćwiczeniu umiejętności przewidywania, o ileż mniej błędów by popełniano, o ileż mniej byłoby decyzji fatalnych w skutkach…

  35. ontario 19 lutego o godz. 18:10‎ ‎261476‎
    To jaki jest sens życia, skoro uważasz, że jest źle i lepiej nie będzie?‎

  36. ontario 19 lutego o godz. 18:15‎ ‎261478‎
    Ale przyszłości NIE da się przewidzieć. Ja się zresztą z tego doktoryzowałem i to prawdziwym ‎uniwersytecie.‎

  37. kaesjot 19 lutego o godz. 18:13‎ ‎261477‎
    Ale ona nic nie straciła na swej aktualności, a wręcz przeciwnie! 🙂

  38. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 18:54 261480

    carpe diem…, na ten przykład…

  39. ontario 19 lutego o godz. 18:15‎ ‎261478‎
    W każdej PRYMITYWNEJ cywilizacji czyli od wspólnoty pierwotnej przez niewolnictwo i feudalizm ‎aż a do kapitalizmu najbardziej cenieni i szanowani są oszuści, w tym więc kapłani, szamani i wróżbici. ‎‎;-)‎

  40. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 18:56 261481

    Przyszłość można przewidzieć… np, śmierć to chyba coś, co nas spotka w Przyszłości itd., itd.

  41. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 19:27 261484

    No, jeśli Einstein (przewidział odkrycie czarnych dziur np.) to oszust i szaman, no, no, to masz waść racyję.

  42. ontario 19 lutego o godz. 19:27‎ ‎261483‎
    Czyli „po nas nawet i potop”. Dewiza każdej PRYMITYWNEJ cywilizacji czyli od wspólnoty ‎pierwotnej przez niewolnictwo i feudalizm aż a po kapitalizm. 🙁

  43. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 18:54 261480

    A, i dlaczego manipulujesz? Nie napisałem, że jest źle i że lepiej nie budiet. Napisałem, że nie ma idealnego systemu.

    Jest dobrze i będzie lepiej.

  44. ontario 19 lutego o godz. 19:29‎ ‎261486‎
    Einstein tego NIE przewidział (to może być tylko konsekwencja jego OTW), a poza tym, to ich istnienie ‎wciąż jest tylko hipotetyczne, a na temat ich natury fizycy wciąż NIE są zgodni.‎

  45. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 19:29 261487

    Jak ci powiedzieć (pomijam fakt manipulacji moją wypowiedzią)? Potop jest nieunikniony bez względu na istnienie cywilizacji. Potop, czytaj – zagłada np. z powodu wyżarzenia się Słońca.

    Na Marsie nie stwierdzono dotąd cywilizacji, a przecież niegdyś ta pełna wody planeta to dziś pustynia bez życia (prawdopodobnie bez życia).

    Carpe diem to znaczy: łap chwilę, żyj nią, ciesz się, ale to nie znaczy: niszcz, dewastuj, zgoła przeciwnie…

  46. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 19:32 261489

    Przewidział i aż sam się wystraszył, że coś tak niebywałego (czarna dziura) może wynikać z jego teorii… Natomiast można się zastanawiać nad istotą czarnych dziur, ale czy podważać ich istnienie, skoro badania potwierdzają „wróżby” szamana Einsteina…

  47. ontario
    19 lutego o godz. 18:06
    Wg mnie prawdziwym rolnikiem – fachowcem, który potrafił się uniezależnić od kaprysów pogody.

  48. kaesjot
    19 lutego o godz. 19:38 261492

    I tu się, jak zwykle w odniesieniu do mnie, mylisz. Ze względu na to, że nie potrafiłem zgłębić tajników przewidywania pogody (np. obserwacja Księżyca, chmur, zachowania ptaków itd.), zarzuciłem rolnictwo i zacząłem zarabiać na czymś, do czego nie jest potrzebna żadna wiedza, żadne studia (acz je skończyłem), żaden nauczyciel…

  49. kaesjot
    19 lutego o godz. 19:38 261492

    Na marginesie, swego czasu oglądał ja sobie fascynujący program o sikorkach, o tym, że od umiejętności przewidzenia przez nie pogody zależał los danej populacji. Te sikorki, które trafnie przewidziały pogodę, miały liczne potomstwo i potrafiły je wyżywić, wychować…

    Te zaś, które nie umiały przewidzieć, straciły całe potomstwo, padło z głodu, zimna…

    Przewidywanie pogody dotyczyło zaledwie kilkunastu dni…

    No, jak bardzo to było i jest ważne, świadczą kręgi kamienne, w istocie: kalendarze, one dały początek Cywilizacji (te przewidywania).

  50. ontario 19 lutego o godz. 19:31‎ ‎261488‎
    Prawda jest zaś taka, że jest źle i może być tylko gorzej. 🙁

  51. ontario 19 lutego o godz. 19:56‎ ‎261495‎
    Po prostuj jedne sikorki miały szczęście a drugie nie i tyle. Tak jak TW Bolek miał szczęście w Totka i ‎stąd spłodził masę bękartów.‎

  52. kaesjot 19 lutego o godz. 19:38‎ ‎261492‎
    Tyle, że owo uniezależnienie się rolników od kaprysów pogody powoduje na ogół dewastację ‎środowiska. W Australii to już nie przemysł, a rolnictwo najbardziej dewastuje środowisko naturalne ‎człowieka.‎

  53. ontario 19 lutego o godz. 19:35‎ ‎261490‎
    Mylisz potop (błędną ale wciąż modną hipotezę tzw. globalnego ocieplenia) z tzw. śmiercią termiczną, ‎wywołaną wyrównywaniem się temperatury we Wszechświecie (na bardzo niskim poziomie) i tym ‎samym z zanikiem w nim życia. Ale scenariuszy końca świata jest więcej i co więcej jest on nieunikniony, ‎jako że wszytko ma przecież swój początek i koniec, także więc i nasz Wszechświat.‎
    Carpe diem to znaczy zaś „żyj chwilą, tak jakby nie było jutra”. 🙁
    Szalom!‎

  54. ‎19 lutego o godz. 19:38‎ ‎261491‎
    Jak na razie, to mamy tylko poszlaki istnienia owych czarnych dziur, a poglądy na ich naturę wciąż się ‎zmieniają. To wciąż jest bardziej filozofia i teologia niż nauka, stąd też Hawking za swe badania nad ‎czarnymi dziurami NIE dostał Nobla.‎

  55. ontario 19 lutego o godz. 19:29‎ ‎261486‎
    Einstein tego NIE przewidział (to może być tylko konsekwencja jego OTW czyli Ogólnej Teorii Względności czyli inaczej Teorii Grawitacji), a poza tym, to ich istnienie ‎wciąż jest tylko hipotetyczne, a na temat ich natury fizycy wciąż NIE są zgodni.‎

  56. kaesjot 19 lutego o godz. 19:38‎ ‎261492‎
    Wedlug mnie to prawdziwym rolnikiem – fachowcem jest ten, który potrafi osiągać zysk (przychód ‎netto) ze swojego gospodarstwa NIE dewastując przy tym środowiska naturalnego człowieka.‎

  57. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 20:20 261500

    Manipulujesz! Ma-ni-pu-lu-jesz!! Nigdzie nie napisałem o potopie, ale napisałem, że potop traktuję np. jako zagładę, np. wyżarzenie się słońca. Jeśli uważasz, że spalenie się słońca (ogień, brak wody) to potop, to se uważaj… Ale ja jasno napisałem, co oznacza w mojej wypowiedzi słowo „potop”. Napisałem „np”, więc po co wyliczasz te np, skoro ja je w domyśle zaznaczyłem, że są inne możliwości…

    carpe diem – to poetycka metafora, ja ją interpretuję po swojemu, a ty po swojemu, twoja sprawa, nie neguję, moja sprawa – spróbuj nie negować.

    Na temat czarnych dziur nie będę więcej się tu wypowiadać, bo nie pisałem o tym, czym są itd., ale o tym, że Einstein je przewidział… Nie interesują mnie czarne dziury, natomiast interesowało mnie to, że współczesny szamam potrafił przewidzieć coś, co nikomu nie wpadło do łba, no, ale to geniusz…

    Tak więc, nie będę rozmawiać o czarnych dziurach, natomiast z chęcią pogadam o wróżeniu, wieszczeniu, przewidywaniu… Myślę, że zatem ani ty, ani ja nie mamy o czym wspólnie gadać…

    A, cała Europa dziś żyje i żyć będzie przewidywaniami, setki najtęższych głów, tysiące tekstów, ci, którzy trafnie przewidzą, mogą stać się bogaczami, że hej. No więc zatem, kto wygra wybory do UE…

    A. idę oglądać Liverpool (mecz), bez przewidywania, czy wygra, dla samego carpe diem…

  58. ontario 19 lutego o godz. 20:49‎ ‎261507‎
    Jeżeli nie interesują ciebie czarne dziury to oglądaj lepiej reklamy na meczu piłki kopanej. ;-)‎
    A co do przewidywań, to ja ci powiem, ze jutro na pewno będzie pogoda dla bogaczy. Może deszcz, ‎może słońce, a może taka sobie.‎

  59. Belfrrxxx!
    19 lutego o godz. 20:54 261508

    O, kurczę, aleś mnie rozłożył na łopatki! Nie wiedziałem, że taki spec z ciebie od przewidywania!!! Ho, ho!

    A, znowu manipulujesz!! Ja pisałem, że z przewidywania był, jest i zawsze będzie ZYSK, SZACUNEK, CYWILIZACJA…

    Z twojego przewidywania jest kupa, duża kupa śmiechu.

    Nigdy się nie obejdziesz bez manipulacji, czyli pisania o czymś, o czym NIE pisałem?

    Liverpool, Liverpool, Liverpool!!!

  60. A co z egzaminem ustnym? Również straż miejska będzie w komisji?

  61. ” Bez rolnictwa i bez religii nigdy naród ludzki nie byłby w niewoli (…)
    Z rolnictwem zaczną się państwa i poddaństwo.Bez rozlnictwa ani stałej niewoli (…) ano despotyzmu być nie może (…) Natura uczyniła człowieka niewiadomym, wrazenie bogów czyni go głupim (…) kiedy człowiek tak zabobonami znikczemniony więcej jest niż głupi (…) bedzie z mąki lepił ciasto i wierzył, że to jest bogiem jego (…) Zacina sie tym więcej w swoim mniemaniu , im więcej go kto usiłuje przekonać o błędzie. Niezdrowy we wszystkich czynach (…) Z bogów robią chleby i z chlebów bogi. Kropidłem rozpędzają przeciwieństwa i choroby (…) oto najważniejszymi sprawy narodów głupstwa (…) Czemu człowiek nieoświecony fanatykiem, a oświecony musi być koniecznie oszustem? Czemuż wszystkie języki więcej usposobione do mówienia fałszu nieżeli do tłumaczenia prawdy? We wszystkich językach srogość nazwana męstwem , rozboje wojną , spiski traktatami, uiszczanie gwałtów nabywaniem prawa, samodzierże familie narodem, sprzysiężenie się , zmowy, postepy , zdrady, łupiestwa zabójstwa polityką (…) moc cnotą ,niewola wolnością , wolność rozpustą , rozkazy gwałcicieli prawami , sposoby utrzymania gwału rządem , wola narodu buntem, zabobon religią , oszustwo nabożeństwem , obrządki moralnością, podział rozboju lub kradzieży ofiarami.”
    Przytoczyłem niewielką część zapisanej przez Staszica wiedzy. Warto się z jego dziełami zapoznać, przemyśleć je , bowiem od dawien dawna nie było jak dotąd człowieka o podobnej Staszicowi czynności umysłu i o podobnym rozumie.

    Czy to nie dziwne ,że młodzież musi uczyć się o tylu rymotwórcach, powtarzać ich chorobliwe myśli i zastanawiać się , co też chcieli oni przez swoje „utwory” powiedzieć?
    Czy to nie dziwne ,że dzieła Staszica , który nie tylko wiedział, że jest źle ,ale wiedział, co robić, by było lepiej i umiał działać w tym kierunku, jak prawie nikt inny w naszej historii, są młodzieży ze średnim i wyższym wykształceniem zupełnie nieznane?
    Mamy w jego dziełach zapisaną przyczynę obecnego kryzysu, mamy podany skuteczny sposób na wyjście z każdego kryzysu. Oby znaleźli się ludzie , którzy umieliby z tej wiedzy skorzystać.

    „Naród ludzki nie ma żadnego własnego rozumu. I żeby go z doświadczeniem i wiekami nie powziął , strzeże go gwałt i zabobon.”

    „Lud będzie wolał cierpieć niewolę, nędzę, okrucieństwa, choroby i śmierć, aniżeli poznać prawdę. Uwieńczy on swoje utrapienie , wojarze i depsoty, a i ukrzyżuje albo i da truciznę mężowi ludzkości , który wyrzecze: LUDZIE, JESTEŚCIE BRAĆMI.”

    Pojawiający się rzadko i przypadkowo w całej historii ludzkości ludzie o zbliżonej do prawidłowej czynności umysłu byli, są i chyba jeszcze długo będą uważani przez ogół za nienormalnych. Byli ,są i chyba jeszcze długo będą zgodnie prześladowani przez ciemne, zabobonne, wierzące, ale nie wiedzące masy , przez równie ciemną naukę , przez przywódców wszystkich religii, wreszcie przez tych, którzy aktualnie mają władzę. Wiedział o tym Sokrates , gdy mówił: ” I to jest to, co mie zgubi; potwarz ze strony wielu i zawiść. One już i wielu innych i dzielnych ludzi zgubiły, a myślę ,że i gubić będą. Zgoła nie ma obawy, żeby to na mnie stanęło.”

    I 2,5 tys. lat później diagnoza podobna postawiona przez psychoanalityka humanistycznego:
    „Patrząc z zewnatrz, jesteśmy bandą szaleńców, których właściwie należałoby trzymać w odosobnieniu. Tylko kto kogo będzie izolował, skoro wszyscy jesteśmy szaleni i dlatego każdy uważa swoje szleństwo za normę.” E.Fromm

    Najwięksi zbrodniarze i mordercy uważni byli i są przez współczesnych i przez potomnych za ludzi najbardziej godnych szacunku, za dobroczyńców.
    Każde aktualnie żyjące pokolenie uważa się za najmądrzejsze. Czas płynie, pokolenia mijają, a historia uczy ,że ludzkość ustawicznie popełnia ciężkie błędy. Że ci, których współcześni uważali za najmądrzejszych, najbardziej godnych szacunku okazywali się – mówiąc słowami Sokratesa – „największymi nędzarzami, naprawdę , co do porządku w głowie.” Porzednie pokolenia nie umiały rozumnie zorganizawać życia ludzkiego na Ziemi , a zatem i obecne pokolenie , gdy przejdzie do historii, o ile ta historia jeszcze będzie, zostanie przez potomnych ocenione tak , jak na to zasługuje.

    Tako rzecze Optymatyk

  62. Optymatyk
    W zbrodniczych ustrojach klasowych, opartych na wyzysku i wojnach, czyli w niewolnictwie, ‎feudalizmie i kapitalizmie, to musi być tak, że najwięksi zbrodniarze i mordercy uważani byli i są przez ‎współczesnych i przez potomnych za ludzi najbardziej godnych szacunku, za dobroczyńców.‎

  63. nick21 19 lutego o godz. 21:32‎ ‎261510‎
    Nauczyciele są od uczenia, a od pilnowania są strażnicy.‎

  64. ontario 19 lutego o godz. 20:59‎ ‎261509‎
    Byleś kiedyś w Liverpoolu? Straszne miasto. 🙁

css.php