Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego

17.08.2018
piątek

Czarny dzwonek

17 sierpnia 2018, piątek,

Dyrektorka szkoły z Sulmierzyc wezwała nauczycieli do pracy. Będą wspierać mieszkańców, szczególnie uczniów, którzy przeżywają tragedię, jaka dotknęła ich sąsiadów. Rodzina z tej miejscowości straciła w morzu troje dzieci (szczegóły tutaj).

Zachowanie dyrekcji ze wszech miar właściwe. Nauczyciele, mimo że mają wakacje, muszą być do dyspozycji. Są jak wojsko czy straż pożarna. Jak trwoga, to do Boga oraz do ludzi na służbie. Mimo że zmiany w oświacie przemieniły nauczyciela w urzędnika, tragedia powoduje, że wraca on do korzeni swojego zawodu. Właśnie do służby.

Takie wezwanie z wakacji zdarza się częściej, niż myślą ludzie spoza oświaty. Nie wszystkie sprawy nagłaśniane są przez media, o wiele częściej są ciche tragedie. Niekoniecznie w wakacje, czasem w trakcie roku szkolnego, ale w środku nocy albo w dniu wolnym od pracy. W moim liceum – odpukać – dawno nie byłem tak zrywany do pracy, ale przecież jeszcze nie zapomniałem dawniejszych tragedii.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 29

Dodaj komentarz »
  1. Nie wolno krytykować. Kolejna „nadzwyczajna kasta ludzi”. Nauczycielom poprzewracało się w głowach od dobrobytu. Praca na pół etatu za (najlepiej), dwie krajowe średnie płace. Komuna w czystej postaci

  2. Jaki to ma związek z kodeksem pracy ? Czyżby pomoc psychologiczna i to całodobowa była wpisana w regulamin pracy nauczyciela ? Myślę, że dyrekcja tej szkoły wyszła przed szereg. Ale czy to jej pomoże w jej politycznej grze, aby utrzymać się na stanowisku dyrektora (z mojego punktu widzenie – po co ?) – to już inna sprawa.
    Wracając do hałasu na przerwach. Przemówił do mnie przykład szwedzkiego przedszkola. Widać, że Szwedzi poważnie podchodzą do badań dotyczących potrzeb dzieci w tym wieku. A potrzeba nadrzędna, to potrzeba ruchu. W wielu podstawówkach byłoby ciszej, gdyby ta potrzeba została zaspokojona przed lekcjami. Bądźmy jednak sprawiedliwi co do jednego, kto w Polsce zastanawia się jakie są potrzeby dzieci w danym wieku ? No , chyba nie decydenci, dla nich najważniejsza jest minimalna kasa jaką na szkoły muszą wydać. Oby jak najbardziej minimalna. A dobro i potrzeby dzieci – nic nie znaczący slogan.

  3. Och, tu na pewno chodzi tylko o katechetów! Któż lepiej udzieli opieki egzorcystycznej, tfu, psychologicznej. No i wszystko zrobią społecznie, ani grosza za nadgodziny, ani słówka w sprawie oddania urlopu w innym terminie!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zbliżają się 31 VIII i 1 IX, męskie święta idealne do szkolnej celebracji.

    Jednak nowoczesna historia Polski zna dwie daty wyjątkowe, które jednak ze zbiorowej pamięci Polaków zostały skutecznie wyparte: luty 1971 oraz 30 lipca 1981. Oba wydarzenia miały miejsce w Łodzi. Ktoś o nich chociaż w Łodzi pamięta?

  6. @Gospodarz&Płynna nierzeczywistość
    Początek takich działań to słynne liściki min.Kluzik(Drożdżówki) do rodziców nauczycieli etc.
    A skoro jesteśmy przy tej paniusi. Przy okazji ślubu giganta intelektu klubu parlamentarnego PO Kingi Gajewskiej (próbkę jej geniuszu dał ten oto wywiad Mazurka z nią dla DGP: http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/559220,kinga-gajewska-poslanka-po-rozmawia-z-robertem-mazurkiem.html ) z innym gigantem intelektu z tego klubu posłem Myrchą [ wg. niego wigilijni trzej królowie/mędrcy/magowie to Kacper, Melchior i … BELZEBUB 😉 ] ujawniono, że jest ona …. szefową … Zespołu Nowozesnej Edukacji gabinetu cieni PO. Czyli, obok wspomnianej już Drożdzówki oraz jej przybocznej Berdzik i niedoszłej europosłanki Szumilas (znanych z „dokonań”), bardzo prawdopododobną kandydatką PO na ministra czy wiceministra edukacji, o ile oczywiście PO kiedykolwiek wygra wybory. No i teraz wyobraźmy sobie głosujących w 2019 roku nauczycieli mających do wyboru je oraz p. Zalewską. Ja bym został w domu … 😉 A potem będziecie pisać o dziwnych i nieobywatelskich wyborach nauczycieli,, którzy albo głosują na PiS albo nie głosują wcale…. Żeby było śmieszniej – PO ma w szeregach sporo autentycznych fachowców od edukacji – choćby(!) dyrektora najleszego LO w Polsce (XIII w Szczecinie) Cezarego Urbana… No ale partyjne gry i układy w generują innych kandydatów/kandatki do MEN z tej partiii. PiS z tej XIII wykorzystał choćby wicedyrektora Kopcia, a PO – ŻĄDNEGO wybitnego nauczyciela czy dyrektora.
    Podobnie zresztą w Warszawie – zamiast jako kandydata na prezydenta wystawić FACHOWCA od zarządzania 16 mld budżetu i kilkudziesięcioma tysiącami urzędników i pracowników miejskich spółek (choćby wiceprezydenta Olszewskiego!) wystawiono (w ramach wewnątrzpartynych gierek!)zadufanego w sobie bufona o rozdętym ego i żadnych kompetencjach oraz doświadczeniach merytorycznych, specjalistę od pustego gadania niejakiego Trzaskowskiego. Skutek można łatwo przewidzieć. A potem będzie płacz, że … ojczyzna w potrzebie, a tu ludność nie tak głosuje …. 😉

  7. Tragedia pedagogiczna

    Takie wezwanie z wakacji zdarza się częściej, niż myślą ludzie spoza oświaty. Nie wszystkie sprawy nagłaśniane są przez media, o wiele częściej są ciche tragedie. Niekoniecznie w wakacje, czasem w trakcie roku szkolnego, ale w środku nocy albo w dniu wolnym od pracy. W moim liceum – odpukać – dawno nie byłem tak zrywany do pracy, ale przecież jeszcze nie zapomniałem dawniejszych tragedii.

    To kolejny raz, kiedy tragedia dziecka (i rodziny), w perspektywie belferbloga okazuje się martyrologią …Nauczycielstwa Polskiego.
    Aby nie było wątpliwości, odnośny fragment o „tragediach” zrywania do pracy cytuję in extenso, bo nie spodziewam się branżowej wrażliwości i polonizmu, który by na ten wpis zareagował.
    Mnie komentarz do takiej postawy i morale przez kalwiaturę nie przechodzi.

  8. Panowie, ciszej nad tą trumną.

  9. @Jacek, NH

    o co temu człowiekowi chodzi to nie wiem? Dyrektor ma prawo wezwać nauczycieli do szkoły na 7 dni w czasie wakacji. Pod warunkiem, że zapewni nieprzerwane 4 tygodnie urlopu. I po warunkiem, że nauczyciel nie ma zaplanowanych i opłaconych wakacji bo by musiał kasę mu za nie zwrócić a żaden tego nie zrobi.

    Praca na pół etatu dla nauczyciela stażysty to będzie jakieś 900zł na rękę. Dla dyplomowanego jakieś 1300zł na rękę. Do dwóch średnich krajowych dużo brakuje.

  10. @belferxxx wielką mam do ciebie prośbę: popracuj nad formatowaniem tekstu przed wysłaniem bo czytać się nie chce tego. W przeciwieństwie do Gekko gdzie pracuje nad formatowaniem ale tam po prostu nie da się jego tekstów czytać.

  11. Nauczyciele dziwni są. Najpierw protestowali przeciw wprowadzaniu gimnazjum. Teraz protestowali przeciw likwidacji gimnazju. Zawsze przeciw, zawsze w kontrze. A Broniarz, to stary komuch jest

  12. Jacek NH Człowieku ! Popracuj trochę jako nauczyciel to ci się odechce wymądrżać…

  13. @nauczyciel_pl
    Nie musisz czytać moich postów …. 😉

  14. @Gospodarz, Płynna nierzeczywistość
    Pouczająca rozmowa autorki nieprawdopodobnej wprost biurokratyzacji i uniformizacji polskiej oświaty z niezbyt dociekliwą i kompetentną w sprawach edukacji dziennikarką – żona własnego męża p.Hall jest nadal pełna samozadowolenia 🙁 A przecież NAWET Donald Tusk uznał publicznie jej „dokonania” za skandaliczne po wizycie w warszawskim gimnazjum „Na Twardej” 14.10.2012 …
    https://www.rp.pl/Plus-Minus/308169949-Rzadowa-zabawa-w-gluchy-telefon.html&cid=44&template=restricted

  15. @belferxxx

    przykro mi, że tak piszesz… ja je chcę czytać ale po sformatowaniu czytałoby się je dużo przyjemniej

  16. @belferxxx
    17 sierpnia o godz. 18:40 256115

    „Podobnie zresztą w Warszawie – zamiast jako kandydata na prezydenta wystawić FACHOWCA od zarządzania 16 mld budżetu i kilkudziesięcioma tysiącami urzędników i pracowników miejskich spółek (choćby wiceprezydenta Olszewskiego!) wystawiono (w ramach wewnątrzpartynych gierek!) zadufanego w sobie bufona o rozdętym ego i żadnych kompetencjach oraz doświadczeniach merytorycznych, specjalistę od pustego gadania niejakiego Trzaskowskiego”.

    Doskonałe.

  17. nauczyciel-pe-el: popracuj nad ortografią. Interpunkcja jest jej składową.

  18. @turpin
    Poprawię się w przyszłości. Dziękuję za konstruktywną uwagę.

  19. @Gospodarz&Płynna nierzeczywistość
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,23796784,jestesmy-obojetni-i-leniwi-intelektualnie-i-mlodzi-i-starzy.html

    Za co jeszcze córeczka własnego tatusia Dominisia Wielowieyska z GW obwini nauczycieli??? 😉

  20. @belferxxx
    20 sierpnia o godz. 11:35 256129

    „…córeczka własnego tatusia Dominisia Wielowieyska z GW….”

    Wyjątkowo trafne określenie. „Dominisia Wielowieyska z GW”, podobnie zresztą jak i np. Andrzej Morozowski z TVN24 czy też Piotr Kraśko z TVP a potem TVN, ukończyła studia na Wydziale Wiedzy o Teatrze Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie.
    W czasach PRL byliśmy światową potęgą teatralną (Grotowski, Kantor, Swinarski, Szajna, Grzegorzewski, Axer, Dejmek, Wajda, Jarocki) a i czasopism o tematyce kulturalnej było w bród. Zapotrzebowanie na teatrologów było wiec znaczne. Po 1989 roku z pracą w tym fachu zaczęło być krucho, więc teatrolodzy – ci oczywiście, którzy mogli się załapać – zaczęli w mediach objaśniać świat…

  21. Trzeba przyznać, że obecna władza nie ma sobie równych w zarządzaniu oświatą. Minister Zalewska w nagrodę za przeprowadzenie reformy zostanie po wyborach samorządowych odwołana, bo chce startować do Parlamentu Europejskiego. Na jej miejsce planuje się powołanie wojewody warszawskiego Zdzisława Sipery, bo jest zbyt mało rozpoznawalny, a będąc ministrem edukacji stanie się znany w całym kraju. Jego celem jest zostanie posłem na Sejm w następnych wyborach do naszego parlamentu, a rozpoznawalność mu to ułatwi. Rewelacje te rozpowszechnił tygodnik „Wprost”. Jednak patrząc na to z dystansem ma się wrażenie, że niewiele to może odbiegać od prawdy. Oświata jest traktowana jak stadniny koni, które po jednym roku z świetnie prosperujących stały się czymś w rodzaju PGR-ów z lat siedemdziesiątych.

  22. @kwant25
    Toż europarlament to wczasy(!!!) po pobycie w MEN – na dodatek o wiele lepiej płatna i ze znacznie lepszym systemem emerytalnym – Zalewska, żeby zostać MEN, z Brukseli zrezygnowała(!). Teraz, w jej wieku, raczej tego nie zrobi … 😉

  23. @kwant25
    Czy ktokolwiek sporządził listę świetnie prosperujących przedsiębiorstw oddanych za darmo lub najmniejszy możliwy ułamek ceny + prowizja dla ĺzałatwiaczy”? Jeszcze dochodzi lista firm zepchniętych na dno przez politykę gospodarczą tych, którzy wykorzystując niby-demokratyczne procedury, uważali, że”państwo to my”.
    Listę otwierają zakłady Wedla oddane za darmo wraz z prawem do nazwy odnazwiskowej, dokonując wydziedziczenia pierwotnych właścicieli z prawa do posługiwania się własnym nazwiskiem? Proszę sobie wyobrazić własną irytację, gdyby ktoś na blogu ( najlepiej pasuje tu Gekko) przejął Pański nick, a Panu kazał spadać na drzewo? Obecna władza „rozpirzy” pewnie niejedno. Mnie interesują jej dokonania na tle innych: w końcu w istotnej części z większości przedmiotów, ocenę wystawia się za wyniki na tle klasy. 🙂

  24. Krzysztof Cywiński
    21 sierpnia o godz. 8:33 256134
    „Obecna władza „rozpirzy” pewnie niejedno. Mnie interesują jej dokonania na tle innych: w końcu w istotnej części z większości przedmiotów, ocenę wystawia się za wyniki na tle klasy.”
    Na początku za „poziom i postępowanie” dystansowałem się od Wałęsy, potem od SLD, potem od Leppera i po kolei od wielu innych. Teraz , na tle obecnej władzy wydają mi się kulturalni i propaństwowi. Co się stało ? Myślę, że sposób wyłaniania władzy jest zbyt populistyczny. Nie chodzi nawet o to czy tzw. „szary obywatel” jest mądry czy głupi. Chodzi o to, że wzrastający dobrobyt ludzi znieczula i rozleniwia. Sądzą, że tak będzie zawsze, że nie da się tego zepsuć, że wojna czy niepokoje społeczne nam nie grożą. Ludzie tracą czujność i instynkt samozachowawczy. Co tu zatem oceniać, gdy kryteria są zupełnie inne na dziś, a zupełnie inne były wczoraj.

  25. @Kwant25
    Sipiera, co by o nim nie mówić, był w swoim czasie latami(!) nauczycielem WF, dyrektorem SP i naczelnikiem wydziału oświaty w sporej podwarszawskiej miejscowości. A także wiceburmistrzem i burmistrzem wielkich warszawskich dzielnic. No i 3 lata jest wojewodą. No a teraz napisz coś o doświadczeniach w zarządzaniu oświatą czy, generalnie, jakimiś wielkimi strukturami paniuś Hall&Krajewskiej czy Szumilas/Kluzik(Drożdżówki)&Berdzik … Albo takiej, wspomnianej tu, Kingi Gajewskiej … 😉 Oczywiście PO jest wielką partią i ma w swoim gronie/otoczeniu wielu naprawdę świetnych fachowców! Co z tego, skoro, w przeciwieństwie do PiS, nie umie czy nie chce z nich korzystać … 🙁

  26. @kwant25
    No to wracamy do starej śpiewki. Nieżyjąca, b. wpływowa publicystka „Polityki” na zarzut, że PO kradnie, ma na koncie afery, etc. ripostowała ponoć: „Ale musicie się zgodzić, że to zupełnie inny styl”. W polityce gospodarczej istotne są twarde fakty: bilans. Niech Pan jeszcze raz przeczyta swój wpis: Polacy nie mają prawa się bogacić, taj jak Szwajcarzy, Duńczycy czy Niemcy bo się rozleniwią? Czyli co, zamiast podwyżek dla nauczycieli obetnijmy im pensję, to będą lepiej pracowali? W Szwajcarii policjant -„krawężnik” zarabia miesięcznie 10 000 CHF ( ok.40 000PLN). Za próbę odstąpienia za łapówkę od mandatu idzie się do więzienia. Za drastyczne przekroczenie prędkości – norma w Polsce – mandat może wynieść 10 milionów złotych.

  27. @belferxxx
    Mam wrażenie, że Polską zarządzają byli wuefiści i nauczyciele historii. Nauczyciele matematyki i poloniści też mają swoje osiągnięcia 🙂

  28. No niestety coś w tym jest szczególnie, gdy to dotyczy nie tylko nauczycieli, ale i osobników po historii po prostu 🙁

  29. @kwant25
    W takiej Korei PŁn. to są dopiero pracowici ludzie, że daj nam rządzący albo opozycjo jakakolwiek 🙂

  30. @bleferxxx
    A nie pamiętasz, kto w „naszych” czasach szedł na historię ?
    Poza prawdziwymi pasjonatami, którzy dzisiaj są profesorami i nauczycielami to tacy, którym na maturze z matmy koledzy ściągi podrzucili.
    Teraz najliczniej reprezentowani są w klasie „polityków”.

css.php