Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego

14.12.2017
czwartek

Z gumą w gębie

14 grudnia 2017, czwartek,

Dołączyłem do klubu osób, które stale muszą coś ciumkać, inaczej grozi im zanik głosu. Albo więc piję coś na gardło, albo ssę tabletkę, albo żuję gumę. Z pustą buzią właściwie nie funkcjonuję w pracy. Niektórzy uznają to za szczyt braku kultury, szczególnie gdy nie znają przyczyn.

Dawniej jeszcze surowiej oceniano takie zachowanie. Pamiętam, ze swoich czasów szkolnych, nauczyciela, który zawsze miał w ustach tabletkę. Na gumę się nie odważył, ale już tabletka wystarczała, aby cała szkoła miała go za idiotę. Inny z moich profesorów w liceum nie rozstawał się z kubkiem dziwnego płynu. Pił to w trakcie lekcji, popijał, spacerując po korytarzu. Jeszcze teraz mam go przed oczami, jak wyciąga z teczki butelkę mikstury i nalewa do kubka, a potem, pijąc małe łyki, tłumaczy temat. Wszystkim wydawało się to kretyńskie.

Ponieważ nie różniłem się niczym od reszty szkolnych mądrali, opatrzność pokarała mnie podobną przypadłością. Piję więc, żuję, ciumkam, bo muszę, a wszystkie dziwne spojrzenia uczniów, koleżanek i kolegów, także dyrekcji, cierpliwie znoszę. Czasem próbuję wyjaśnić, przeprosić, ale jak ktoś na własnej skórze nie odczuł, to nie zrozumie. Głęboko wierzę, że mój stan minie, gdy już nauczę się pokory i wyrozumiałości wobec ludzkich przywar. Nie wszystko jest takie, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. A co pan pije i ssie jeśli można spytać? Co pomaga? Mnie też gardło wysiada, a pani doktor powiedziała, że jedyną skuteczną metodą jest… przestać mówić, bo jak nie przestanę to całkiem stracę głos. Nie mogę przestać mówić, bo wtedy nic nie zarobię. Jak żyć?:)

  2. @zwf
    „Nie mogę przestać mówić, bo wtedy nic nie zarobię. Jak żyć?:)”

    Co za kretyn powiedział, że milczenie jest złotem? 🙂

  3. Narkomania, lekomania i alkoholizm to przykre przypadłości. Współczuję.

    Biorę najprawdopodobniejsze możliwości, skoro autor jest tak tajemniczy i się wstydzi powiedzieć wprost o co chodzi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @zwf
    piję na zmianę, żeby nie przyzwyczaić gardła, zieloną herbatę, pokrzywę, szałwię, kwiat głogu, rumianek, wodę. Ssę cokolwiek, gdyż chodzi o nawilżenie gardła i pobudzenie wydzielania śliny. Żucie gumy też pomaga.
    Pozdrawiam
    Gospodarz

  6. @snakeinweb
    narkomania, lekomania i alkoholizm – te przyjemności na razie jeszcze przede mną.
    Pozdrawiam
    Gospodarz

  7. Isla pomaga w takich sytuacjach. A poza tym oczywiście zwykła woda, ew. sok marchwiowy (dobry jest taki w niewielkich buteleczkach z Lidla, wygodne do noszenia do pracy), ale przede wszystkim isla. Najlepsza to moos, a także cassis, czyli porzeczkowa. Jest też miętowa – nie próbowałam, nie wiem. Ale naprawdę działa.

  8. @snakeinweb – przykro mi, ale tym razem p***lisz jak potłuczony.
    Gdybyś przez -dzieści lat pracował mówiąc na głos, te być chrumkał i chrząkał. Krtań w którymś momencie wysiada. Człowiek częściej się krztusi bez powodu, odchrząkuje. Ale dla Ciebie to lekomania.

    Wracając do tematu – jako doświadczony narko i lekoman jeszcze zdarzało mi się doraźnie stosować witaminę A+E w kapsułkach – kapsułki trzeba zgryźć, żeby ta oleista maź pokryła gardło. Nie jest to smaczne, ale działa.

  9. Polecam lipę:
    „Śluzy zawarte w lipie mają działanie osłaniające, powlekające i zmiękczające błony śluzowe. Pozwalają ukoić ból gardła i złagodzić kaszel, a także chronić błony śluzowe przewodu pokarmowego.”
    Z Poradnika Zielarskiego 😉
    Dużo zdrowia! 🙂

  10. @Gostek Przelotem

    To była mała prowokacja w związku z bardzo enigmatycznym stylem wypowiedzi Gospodarza.

  11. Choroba zawodowa.
    ZNP powinien się tym zająć, i żądać uznana przypadlości za chorobę zawodową. Piszę to na poważnie.
    Moja Pani Małżonka, która ponad 30 lat wychowuje te najmniejsze najduchy, ma podobny problem z gardłem.

  12. Moja Ciocia, która była nauczycielką (na wsi) miała inną przypadłość gardła, a raczej mowy. W rozmowach prywatnych i domowych mówiła tak donośnym i dudniącym głosem, że mnie aż uszy bolały. To był mocno wpojony nawyk, który ciężko było przezwyciężyć. Głos wydawał się zupełnie normalny i wyraźny, ale z dystansu 15-20 metrów. Po paru latach na emeryturze problem się nieco złagodził.

  13. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za cenne rady, będę próbował po kolei:)
    Jeden z lekarzy polecił mi tran do płukania gardła i picia – też próbuję.

    @Witold
    ‚Co za kretyn powiedział, że milczenie jest złotem?’
    No właśnie – kto to powiedział? Dokładnie nie wiadomo, niestety.
    Poniżej link do próby wyjaśnienia tej zagadki:
    http://www.phrases.org.uk/meanings/silence-is-golden.html

    Po polsku nic ciekawego nie znalazłem:(

  14. @zwf
    Trzeba jednak przyznać, że taki zespół Tremeloes (pewnie to nie twoja epoka) śpiewając uporczywie „Silence is golden”
    dorobił się majątku. 🙂

css.php