Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego

24.02.2017
piątek

Sabotowanie reformy

24 lutego 2017, piątek,

Jak nauczyciel idzie na zwolnienie lekarskie, to jest bardzo podejrzane. Wiadomo przecież, że belfer choruje w ferie, a umiera w wakacje. W mojej szkole po feriach zachorowały takie tłumy ludzi, że w cztery tygodnie wyczerpały się środki na zastępstwa zaplanowane na cały rok.

Rodzi się podejrzenie, że to działanie celowe. Otóż nauczyciele w ramach Małego Sabotażu wymuszają na dyrekcji, aby wszystkie pieniądze wydała przed wejściem w życie reformy (zacznie się od 1 września 2017). Jak nadejdzie godzina zero, szkoły będą gołe i wesołe, a niektóre nawet zadłużone po uszy. Wtedy reforma nie wypali.

W mojej szkole pieniądze na nadgodziny już się skończyły. Dzisiaj będę miał ostatnie płatne zastępstwo. Jeśli nauczyciele nadal będą chorować na potęgę, a na to się zanosi, dyrekcja będzie musiała wybrać mniejsze zło, czyli albo puszczać uczniów z połowy lekcji do domu, albo zadłużać szkołę na rzecz pracowników, którym nie ma już z czego zapłacić. Ja bym zadłużał – to pogrąży PiS.

Nie wiem, z kim trzyma dyrekcja – czy z rządem, który zamierza z powodu reformy obciąć nauczycielom wynagrodzenia o ok. 20 proc. (zapowiedź tutaj), czy z nauczycielami, którzy już zaczęli sabotowanie reformy. Ludzie codziennie pytają, czy szefowa zdrowa. I wcale nie pytają o zdrowie. W języku ezopowym znaczy to, że chcą wiedzieć, kogo popiera. Jeśli zdrowa, to znaczy trzyma z Zalewską, a jak chora, to z nami. Stawiam swoje ostatnie wynagrodzenie za nadgodziny, że szefowa weźmie najdłuższe zwolnienie z nas wszystkich i każe zorganizować za siebie płatne zastępstwa za najwyższą stawkę, tj. nauczyciela dyplomowanego z 30-letnim stażem. I za to będziemy ją kochać.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 42

Dodaj komentarz »
  1. @Gospodarz
    I znowu straszy Pan jakimiś materiałami ROBOCZYMI z prac różnych zespołów… 🙁
    Wiadomo, że „burza mózgów” służy generowaniu RÓWNIEŻ użytecznych pomysłów, ale najpierw puścić wodze fantazji … 😉

  2. I takie działanie świadczy o braku wiedzy belfrów jak działa system!!! Jak zabraknie kasy – szkoła się nie zadłuży, bo faktycznie nie może!!! Organy prowadzące czyli gminy i powiaty będą musiały dać więcej kasy. PIS, a konkretnie ministerstwo umyje ręce. Gminy i powiaty jak będą miały to dadzą, a jak nie, to będą likwidować oddziały i łączyć szkoły. A wtedy będą ograniczać zatrudnienie. Rząd powie gminom – wasz problem. Pan wójt lub burmistrz zrobi szkolę społeczną i nauczyciele zamiast na kartę będą pracować na kodeks pracy. I tak sami sobie ukręcą sznur na własne szyjki. A już najgorzej jest tam gdzie rządzą nauczyciele – nic im nie wytłumaczysz, bo wszystkie rozumy pozjadali, a rachunek ekonomiczny? A to już nie ma dla nich znaczenia…..

  3. Ponieważ reforma jest irracjonalna, ludziska (nauczyciele, rodzice) działają irracjonalnie. Tylko oczekiwać racjonalności w irracjonalnych czasach, to lekka przesada…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Czy ja dobrze zrozumiałem, stawka za zastępstwo wynosi tyle ile stawka zastępowanej osoby? Nie zastępującej?
    Ten sam nauczyciel dostaje za pracę na zastępstwie w zależności od tego kogo zastępuje, to jak dyplomowany zastępuje stażystę to dostaje jak stażysta? Czy w tę stronę to nie działa?
    Myślałem, że już mnie KN nie zaskoczy a jednak.

  6. Gospodarz patrzy przez pryzmat swojej szkoły sredniej, której nikt nie zamierza likwidować, będzie w niej o rok wydłużona nauka, a czy szefowa się uchowa, to nie wiadomo, ale księża katacheci z pewnością. Natomiast kadra gimnazjalna walczy o miejsca pracy, nie myśląc o operetkowym pomysle, jakim moim zdaniem, jest referendum. Nic ono nie zdziała, o ile wogóle będzie. Panie Dariuszu, teraz gra się toczy o przetrwanie: czy z gimnazjum zrobić liceum, a może technikum albo jak połaczyć się z podstawówką, której dyrektor ofiaruje mizerną liczbę etatów, bo przecież ma swoich i ci swoi maja znajomków itp., a projektowane rejony są okrojone. A jak ktoś idzie teraz na l-4 to może okazać się, że wypadnie z tej gry, bo nikt za chorowitym sie nie wstawi w ewentualnych przetargach kadrowych. Takie sa moje obserwacje z terenu Poznania z wlasnego dowiadczenia i opinii innych belfrów. Nasz dyrektor stwierdza: byle kogo nie przyjmiemy, szuflada mojego biurka peka od podań o pracę. I to są slowa wielu szefów. A jak jest w innych rejonach kraju?

  7. @Ino
    Zmiany sieci już się de facto dokonały – rady JST podjęły już uchwały o planach zmian, które trafiły do kuratoriów, a w marcu trafią z powrotem do rad JST, które MUSZĄ je zatwierdzić, po uwzględnieniu uwag kuratorium, do 31 marca. Tu zmiany, choćby z braku czasu i chęci bycia kozłem ofiarnym, będą już tylko kosmetyczne … 😉

  8. A roczny urlop dla poratowania zdrowia?

  9. @parker:
    Gospodarz się pomylił. Pytanie: celowo? Chyba celowo, bo niemożliwe, żeby z niewiedzy. Jeżeli celowo, to jaki był cel?

  10. No to dla Pana potrójnego Iksa.
    Otóż, w moim ZS na 60 nauczycieli w przyszłym roku nikt nie będzie miał pełnego etatu. Dobra, zmiana – dziękujemy. AMEN.
    A najlepsze są pytania uczniów: dlaczego nauczycielom się chce?

    Jeszcze jeden kwiatek z reformy. Istnieje możliwość przeniesienia całej klasy, np. 4 do innej szkoły.

  11. @Ectuspolonus
    Za to pojawią się nowe podstawówki , do których m.in.trafią dawne 1 klasy gimnazjów … 😉 A że ty akurat, pod pretekstem(!!!) obrony młodzieży, bronisz SWOJEGO konkretnego stołka i status quo było jasne -teraz ty to WPROST napisałeś .

  12. @parker,
    za zastępstwo obowiązuje stawka osoby zastępującej. Zwykle chorują najstarsi, czyli najdrożsi (dyplomowanych jest też najwięcej, więc zawsze ktoś z nich choruje). Dyrektorzy często wyznaczają na zastępstwo pracowników najtańszych, aby zmniejszyć koszty. Za dyplomowanego idzie stażysta, a czasem nawet student, praktykant, wtedy nie kosztuje to nic. Pół biedy, jeśli najtańszy zna się na robocie i może bez straty dla uczniów prowadzić takie lekcje. Niestety, zastępstwo to duże wyzwanie dla nauczyciela, szczególnie jak się wchodzi do obcej klasy. Dlatego najlepiej dla uczniów wysłać tam starego wygę, który nie zmarnuje czasu. Zresztą każdy dyrektor wie, kogo warto posłać na zastępstwo, a kogo nie. Niestety, często decydują pieniądze – byle oszczędzić na dzieciach.
    Pozdrawiam
    Gospodarz

  13. @Gospodarz
    Toż tak (dziś!!!) broniona i hołubiona przez Pana „reforma” Handkego-Dzierzgowskiej miała być sprowadzeniem relacji uczeń-szkoła do relacji rynkowej klient-firma (w praktyce sprowadziła ją do relacji petent -urząd, ale to inna historia!) – no to firma dba o minimalizację kosztów w pierwszej kolejności. Bardziej długofalowym elementem tej „reformy” miała być pełna prywatyzacja oświaty (o czym wygadała się kiedyś na łamach Rzepy przyszła fatalna ministra edukacji (i kumpela oraz biznaspartnerka Broniarza – ach ten filmik Pearsonsa 😉 ] i żona własnego męża (właściwie paru!) Katarzyna Hall!). Do tego nie doszło, ale Petru&Lubnauer (też Pańscy&Broniarza faworyci!) ante portas … 🙁

  14. @mpn:
    Nie ma pełnego etatu – nie ma urlopu. Jak się nie da czegoś zabić wręcz, trzeba spowodować, że samo zdechnie.

  15. Panie Profesorze, dziękuję za wyjaśnienie.
    Na marginesie, czy czasem nie opisuje Pan jakiegoś idealnego świata, kiedy na zastępstwie mówimy o jakiejś lekcji w ogóle?
    Doświadczenia moje z dawnych lat ale i syna dzisiaj każą mi sceptycznie do tego podchodzić. Praktyka jest taka, że jak zastępstwo ma uczący w klasie nauczyciel to robi swoją lekcję, w sensie przedmiotu, jak inny, nawet od przedmiotu zastępowanego to nie chce się koledze w program wcinać, zadaje jakąś pracę i przy biurku oddaje się swoim zajęciom. Ale może w Łodzi jest inaczej, kto was tam zna;)

  16. @Belfer
    Otóż Panie belfer w naszym zespole jest podstawówka. Mieszasz pojęcia jak wiadomości w TVP.

  17. @Ectuspolonus
    W Polsce są tysiące szkół, a ty widzisz tylko swoją ze SWOIM stołkiem… 😉
    Jeśli to więc zespół SP+gimnazjum, to wasze klasy 6 staną się 7 zamiast 1 gimnazjum – ot i cała różnica. Jakiś problem będziecie mieli za 2,5 roku …

  18. @Belfer
    Odnośnie bronienia. Cieszę się ze moje dziecko jeszcze poszło do gimnazjum i ubolewam nad młodszym, które we wrześniu będzie ideologizowane w klasie 4.
    Tu nie o stołki chodzi. Etaty to jedynie skutki idiotycznej reformy. Widzi to każdy logicznie myślący i siedzący w szeroko pojętej oświacie.
    Najlepiej na tym wyjdą szkoły prywatne i korypetytorzy.

  19. A słyszałeś kolego o naborze do klasy 7?

  20. Już widzę rekrutację, zwłaszcza dla starszych dzieci, ale spoza obwodu. To właśnie im reforma zabiera wyrownianie szans, konserwujac ukladziki w małych społecznościach i malutkich szkółkach.

    A za 2,5 roku to dramat będzie się ciągnął przez kilkanaście lat. Obecni pierwszoklasiści w większości byli odroczeni. To będzie skutkowało w szkolach aż po studia. Też tego doczekasz.

  21. @Ectuspolonus
    Nawet w przypadku klas dwujęzycznych 7 i 8 reforma (NIESTETY!!!) przewiduje tylko kontynuację w tej samej szkole podstawowej. Skoro więc macie, jak piszesz, w zespole SP, to jej obecna klasa 6 będzie w roku 2017/2018 klasą 7 tej samej SP … 😉

  22. @parker,
    to kwestia etyki zawodowej, zwyczajów w danej szkole i nadzoru dyrektorskiego – jak wszystko działa poprawnie, nauczyciel prowadzi lekcję na zastępstwie i jej nie marnuje. W mojej szkole przyjęte jest, że nieobecny nauczyciel prosi o realizację konkretnego tematu. Klasy są przyzwyczajone, że będzie normalna robota. Czasem próbują wymusić nicnierobienie, ale jak widzą, że to nic nie daje, to biorą się do roboty. Zdarzyło mi się obiecać uczniom 5 minut wolnego, jeśli będą bardzo aktywni. W piątek, gdy miałem zastępstwo, zastałem w sali kartkę z prośbą, aby zrobić to i to. A zatem nie ma zmiłuj się.
    Pozdrawiam
    Gospodarz

  23. Belferxxx, dziwisz się nauczycielowi, że broni swojego stołka? To on daje jemu chleb, zapewnia byt jego rodzinie. Nauczyciele broniąc swoich miejsc pracy, chcieliby innego kształtu reformy. Wyszczegółniał to w swoich wpisach Ectuspolus oraz inni dyskutanci, np. zmniejszenie liczebnosci klas. Przeczytaj, co pisałem o perspektywach dla belfrów likwidowanych placówek w Poznaniu. Pożegluj po internecie, a dowiesz się o sytuacji w innych miastach, o tym, co myślą samorzady, które muszą dać sobie radę z podrzuconą przez ministrę reformą, prawdziwym zgnitym jajem, które dobrze prezentuje się tylko w pisowskiej narracji. Dla mnie smutne jest to, że ta deforma wywołała podziały wśród belfrów i wykazała nieudolność nauczycielskich zwiazków. Czy Ty kiedykolwiek rozmawiałeś ze zredukowanym nauczycielem nie z jego winy? Z wypowiedzi Ectuspolonusa wynika, iż nie pracuje w wielkiej metropolii, co znacznie ogranicza możliwość zatrudnienia. A przecież w gimnazjach jest sporo nauczycielskich małżeństw, i co z nimi, czy łatwo im będzie się znależć w nowej, prowincjonalnej (w dobrym tego słowa znaczeniu) rzeczywistości?

  24. To też kwestia klas sportowych i artystycznych. Kwestia rozkładu zajęć zamiast sztywnej ramówki. Ministerstwo zmarnowalo potencjał i doświadczenia dobrych szkół. Dalej kwestia grup na informatyce. Było 12 dzięki samorządowi, będzie do 25- patrz rozporządzenie.
    Lista lektur ukladana była pod kątem rocznika, teraz nakaz w podstawie. Ta reforma w założeniach i zaleceniach cofa o jakieś 30 lat. Tylko przez ten czas świat się zmienił.
    Poza tym zupełnie inaczej pracuje się w 4-6 niż gimnazjalistami czy licealistami.
    Jak wyjasnisz już istniejące próbki podręczników?

  25. Jestem głęboko przekonany, że port w Elblągu będzie przynosił krociowe zyski i że inwestycja przekopania zarówno Mierzei jak i toru wodnego spłaci się szybko i bez jakichkolwiek problemów.
    Reforma oświaty jest konieczna a bez niej polskie dzieci doznałyby ogromnej krzywdy.
    Tak jak w wojsku i w policji, polską młodzież nie powinien wychowywać żaden pedagog, który miałby choćby jeden rok stażu w PRL. Oczywiście zasada ta nie dotyczy kapelanów ani katechetów.
    Gratulacje dla red. Passenta i dla „Polityki”. Bez tej gazety Polacy byliby takimi samymi analfabetami jak Czesi lub Niemcy.

    *************************

    Przygotowuję do wszelkich klasówek, egzaminów i awansów.
    Stuprocentowa skuteczność.
    Kurs zawiera wyłącznie ekologiczne treści, jest GMO free, nie był karmiony antybiotykami ani nie był na nic szczepiony.
    Składniki kursu dobrano z polecenia tybetańskich i mongolskich mnichów, wymieszano w szwajcarskiej firmie pod nadzorem doktora habilitowanego Hansa Mullera z klinki w Los Andżeles, USA.
    Stryjeczna ciocia mojej kuzynki jest chrześnicą biskupa, którego bratanicę zamordowano w Boliwii. Msza za jej duszę odbedzie się w nadchodzącą niedzielę w parafii św. Konstancji.
    Bieg „Śladem Wilczym” dla uczczenia Żołnierzy Wykletych odbędzie się dookoła kościoła św. Ferdynanda.
    Diler Nissana daje 500 dolarów zniżki na modele z 2016-go.
    Nowa dostawa pieluch dla dorosłych które znacie państwo z Polski.

  26. @Ino
    Ja się nie dziwię! Ja tylko zwracam uwagę, że wszystkie jego oceny dotyczące innych spraw biorą się z troski o ten stołek właśnie i tylko z niej … 😉

  27. W taki razie chylę czoła, nie mam powodu nie wierzyć. Dodam jeszcze, że jak nieobecność nauczyciela wypadła na pierwszej lub ostatniej lekcji, to lekcji w ogóle nie było. W tym wypadku praktyka w prywatnej szkole jest taka sama.

  28. @parker,
    odpowiadałem tylko na zapytanie, co się robi na zastępstwie, natomiast zwalnianie klas z lekcji to odrębny temat. Niestety, ten proceder jest wszędzie, chociaż nie w takim samym stopniu. Zresztą nie tylko z pierwszej i ostatniej się zwalnia, ale np. z dwóch pierwszych i z dwóch ostatnich – wtedy uczniom nie opłaca się przychodzić na środkowe lekcje do szkoły. Jak dyrekcja zwolni z kluczowych lekcji, to frekwencja spada dramatycznie, czasem do nieomal zera. Zwalnianie z lekcji plus fikcja na zastępstwach poprzedzają upadek szkoły.
    Pozdrawiam
    Gospodarz

  29. Belfer
    Mylisz się w ocenach ogólnych. W ocenie mojej motywacji także.
    Pisałem o tym. Pokazałem Ci dobitnie przykład szkoły, która dostaje obuchem reformy. Piszę dokładnie, bo znam ją od środka.
    Druga rzecz to chyba przeceniasz podblogowe forum jako rzekome miejsce obrony szkolnych miejsc pracy. Proponuję Ci zejść na ziemię.

    Komentarze do absurdalnej reformy sprowadzasz do kwestii zatrudnienia interlokutora. Żałosne.

  30. @Ectuspolonus
    Ja już tego (w szkole tylko mam nadzieję!) nie doczekam, ale jak podwójny rocznik systemów 3 i 4-klasowego opuści LO, to akurat do niego trafi fala wysłana tam w ramach „reformy” 6 – latków przez Kluzik-Drożdżówkę. Przed liceami więc lata nadmiaru kandydatów, a i po kolejnych wyborach to i owo się w programach i siatce godzin zmieni, bo o to łatwiej niż o kolejną reformę struktury … 😉

  31. Hahaha. I kto dba o stołe?. Aby sobie, aby teraz. Cóż za dalekowzrocznosc. Brawo panie belfer.
    Wtedy ławy PiSu będą czekać, a wierność u dowodnisz screenami z forum.

  32. @Ectuspolonus
    Napisałem już, że mnie już w szkole (a może wcale!) w latach prosperity liceów nie będzie, więc akurat tu udajesz, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem – trudno mówić o trosce o stołek w tej sytuacji…. 😉 Natomiast nowa struktura będzie lepsza od „handkowej” i będzie na długo …

  33. Z ogromną satysfakcją informujemy, że w dniu 24 stycznia 2017 roku otrzymaliśmy autoryzację International Baccalaureate Organization (IBO) do prowadzenia Międzynarodowego Programu Gimnazjalnego (Middle Years Program – MYP) w Gimnazjum Dwujęzycznym nr 50 im. gen. Władysława Sikorskiego, wchodzącym w skład Zespołu Szkół nr 117 w Warszawie.

    Dziękujemy władzom Dzielnicy Wola m. st. Warszawy za wspieranie naszych działań i wiarę w sukces!
    Dziękujemy wszystkim, którzy swoim zaangażowaniem i wsparciem przyczynili się do pomyślnego zakończenia procesu.

    Jesteśmy pierwszą publiczną szkołą w Warszawie, która otrzymała autoryzację MYP i tym samym oferuje dwa programy międzynarodowe nadzorowane przez IBO w Genewie – MYP dla uczniów Gimnazjum nr 50 oraz Program Dyplomowy dla uczniów XXXIII LO Dwujęzycznego im. M. Kopernika.

    Panie Belfer, pan jesteś obeznany z nauczaniem dwujęzycznym, napisz Pan, jak w nowej strukturze wyglądać będzie realizacja programu MYP i „Programu dyplomowego”. Gimnazjum numer 50 zamieni się w podstawówkę czy liceum?

  34. Ectus słusznie prawi:
    Ministerstwo zmarnowalo potencjał i doświadczenia dobrych szkół. […] Ta reforma w założeniach i zaleceniach cofa o jakieś 30 lat. Tylko przez ten czas świat się zmienił.

    Jak czują się nauczyciele z Gimnazjum nr 50, którzy walczyli o uruchomienie w swojej szkole programu MYP, a teraz wszystko spokojnie mogą wrzucić do kosza, nie realizując tego programu nawet z jednym rocznikiem? No, owszem, zdobyte doświadczenie mogą wykorzystać, w nowej aplikacji dla podstawówki. Jeśli wszyscy się w tej podstawówce spotkają, a w dodatku gmina z kuratorium będą tak sprytne, że pozwolą w tej podstawówce utworzyć od 5. klasy kilka klas dwujęzycznych bez rejonizacji. Naprawdę warto było?

  35. @Płynna nierzeczywistość
    Akurat MYP było przy gdyńskiej Trójce od dawna, jeszcze jak nie było gimnazjów, a licea były 4-letnie. Da się – da się … 😉

  36. @Płynna nierzeczywistość
    O ile kurator tego nie zablokuje, to gimnazjum nr 50 zostanie wchłonięte przez LO im. Kopernika. A szczegóły w ramach „nadzwyczajnych przypadków” mogą być różne …. 😉

  37. @Płynna nierzeczywistość
    A co do nauczycieli gimnazjum nr 50, to ono było całkiem niedwujęzyczne (zwykłe, rejonowe!) PARĘ lat temu i dopiero niedawno połączono je w jeden zespół z LO im. Kopernika – więc z walką nauczycieli tego gimnazjum o MYP to lekka przesada – ot dyrekcja LO przyłączyła gimnazjum 50 to i MYP też chciała mieć …

  38. Ale tu nie chodzi o abstrakcyjne „da się”, tylko o zmarnowane zaangażowanie, nauczycielską pasję konkretnych nauczycieli gimnazjów, których można liczyć w tysiące, w tym kilku-kilkunastu konkretnych nauczycieli warszawskiej 50-ki. Tu chodzi też o elementarne zaufanie do państwa.

  39. Ale przyłączyła w bardzo konkretnym celu: utworzenia szkoły efektywnie 6-letniej, specjalizującej się w nauczaniu dwujęzycznym. Czyli dyrekcja Kopernika od reformy też dostała w 4 litery, bo z lat 6 zrobią się 4. I zanim te 4 się „ułożą”, miną kolejne lata stracone na walką z biurokratycznymi, organizacyjnymi wiatrakami. I proszę nie być tak pewnym trwałości struktury 8+4 ani cofnięcia 6-latków do przedszkoli. Szczególnie to ostatnie z całą pewnością się nie ostoi, a kolejny rząd po PiSie będzie miał doskonałą lekcję (i narzędzia prawne), jak po nauczycielach i rodzicach jechać jak po łysej kobyle, nie oglądając się na niczyje zdanie.

  40. @Płynna nierzeczywistość
    1.ile wiem, to gimnazjum 50 przyłączono do LO Kopernika w zespól żeby jeden(!) przedwojenny budynek szkolny, który zajmują, miał jednego gospodarza…. Reszta to tylko ideologia;-)
    2.Min.Kopeć nie przypadkiem mówił o kwestii politycznego kalendarza – do wyborów w 2019 wszyscy już (prawie) zajmą swoje komórki w szkołach nowej sieci i raczej będzie ich przerażała perspektywa kolejnego rozdania i poszukiwań! Więc tylko polityczny samobójca ogłosi, że zacznie wszystko od początku czy, po wyborach, to zrobi. Zwłaszcza, że miał ostatnio stabilność na sztandarach. To tak jak z 500+ – mimo obrzydzenia żadna partia ani nie ogłosi, że to cofnie, ani tym bardziej, tego nie zrobi. Może co najwyżej jakieś kosmetyczne modyfikacje zapowiadać i zrobić … 😉

  41. @Płynna nierzeczywistość
    I jeszcze jedno – i III w Gdyni i Kopernik przystąpiły do programu Międzynarodowej Matury równocześnie. Gdynia MYP ma już od wielu(!) lat, a Kopernik, gdyby chciał, też mógłby. Ale widać nie chciał …

  42. @Ino
    Odp. na pyt. z 24.02, 13.21
    Miejsce akcji: Górny Śląsk, miasto dość duże ale prowincjonalne, zs (LO+technikum w przewadze)
    Władze miasta zarządziły (w porozum. ze zw.zaw.), że n-le z likwidowanych/malejących liczebnie szkół mają być zatrudniani w szkołach najbliższych. Nam ‚przypadną’ ludzie z zs(LO+gimn. w przewdze), do tej pory nie pałający do nas sympatią.
    Nie wiadomo jeszcze, czy dyrektor będzie zmuszony do odbierania ndg. (i całych klas) swoim n-lom i czy może decydować, kogo chce przyjąć, a kogo niekoniecznie.
    Proszę o nierzucanie na mnie gromów (choć akurat o Ino jestem spokojna co do kultury dyskusji) o brak solidarności, współczucia itp. Piszę to na zimno, tylko podając dotychczas uzgodnione fakty.
    Tak czy owak, nikt nie jest zachwycony, bo n-le wszystkich szkół bez wyjątku stracą wiele z powodu tzw. reformy.

  43. Jakie szczęście, że nie pracuję już w tym edukacyjnym bagienku; masakryczna strata czasu na pierdoły jak bezsensowne szkolenia, rady, srady i inne głupoty, ze aż głowa boli. Teraz wreszcie odżyłem i porządnie zarabiam i nie tracę czasu na bzdety i biurokrację za te głodowe pensje. Współczucie.
    pozdrawiam
    były nauczyciel

css.php