Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego

10.06.2019
poniedziałek

Zawaleni papierami

10 czerwca 2019, poniedziałek,

Nie wierzę, że oświatowa władza pójdzie po rozum do głowy i skończy z produkowaniem mnóstwa papierowych dokumentów w szkole. A jest tego idiotycznie dużo – szczególnie na koniec roku szkolnego.

Wierzę natomiast, że skończyć z tym mogą uczniowie. Musieliby się tylko przeciwstawić dyrekcji oraz nauczycielom. Na razie młodzi protestują, gdy korzystamy z foliówek. Już jedna denerwuje najbardziej aktywne osoby. Ze strachu, aby nie wyjść na niszczyciela planety, przestałem korzystać z opakowań foliowych.

Teraz trzeba, aby młodzi wzięli się za marnowanie papieru i skończyli z tym. Po jaką cholerę trzeba wszystko drukować, podpisywać i dawać dyrekcji, aby składowała? Owszem, obecnie kontrola interesuje się tylko papierami, a nie żywym człowiekiem, ale przecież to także można zmienić.

Rozmawiajmy, zapisujmy głównie w komputerze, a drukujmy tylko naprawdę ważne treści, a nie każdą pierdołę. Po co jest dziennik elektroniczny, jeśli zwolnienie z lekcji, zgoda na samodzielny powrót do domu z kina, każda bzdura musi być na kartce? Nawet informację o wyborze podręcznika, co przecież trafia na stronę internetową szkoły, trzeba wydrukować. Wszystko.

Na szczęście, nie jesteśmy dla uczniów wzorem do naśladowania ani autorytetem. Nie mogę się doczekać chwili, kiedy każą nam puknąć się w głowę i skończyć z tym marnotrawstwem. No i przeprosić, że to tak długo trwało.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. „…zwolnienie z lekcji, zgoda na samodzielny powrót do domu z kina, każda bzdura musi być na kartce…”

    Musi? „Rodzice za pomocą e-dziennika mogą usprawiedliwić nieobecności dziecka na lekcjach. – To wychowawca podejmuje decyzję, jak rozliczać frekwencję. W większości przypadków odbywa się to w tradycyjny sposób, czyli na kartkach z wyjaśnieniami od opiekuna – tłumaczy Iwona Kosiuk, zastępca dyrektora II LO im. Zamoyskiego. Dodaje jednak, że jeśli rodzic prześle wytłumaczenie przez specjalną wiadomość w e-dzienniku, to wychowawca akceptuje też taką formę”. Cytuję za lubelskim wydaniem Wyborczej z 2014 (!) roku. http://lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,17103913,Wlam_do_e_dziennika__Uczniowie_blokuja_rodzicom_dostep.html.

    Można? Można. Widać Gospodarz i jego koledzy nie bardzo mają na to ochotę. I ja się nie dziwię. Rodzice z zasady mogą dziennik przeglądać. Wysłana za jego pośrednictwem wiadomość nie jest żadnym dokumentem – jak zresztą miałaby być, jeśli żaden dziennik na razie nie korzysta z jakiejś prawnie wiążącej formy autoryzacji, np. przez profil zaufany lub e-dowód? A jeśli opisany w artykule sprytny chłopiec zechce usprawiedliwić sam siebie w imieniu taty (który nic o tym nie wie), a na wycieczce coś się stanie? Kto będzie tłumaczył się przed panem prokuratorem?

    Digitalizacja obiegu dokumentów wywołujących skutki prawne to zadanie złożone, wymagające wiele pracy i czasu. A w związku z tym określania priorytetów. Najpierw należy się uporać z dokumentami, których ilość liczona jest w milionach. I to się dzieje. Mamy JPK, elektroniczne zwolnienia L4, OC, a za chwilę także dowód rejestracyjny bez papierka. Ile jest tych zwolnień w szkołach, że trzeba już, natychmiast…

    Aha, młodzi aktywiści się denerwują. Już patrzą spode łba na zbędną reklamówkę, jakby mieli ochotę dać psorowi z liścia. Może zaproponować im rozładowanie napięcia przez cotygodniowy strajk przeciw papierowym zwolnieniom? W czwartki, bo w piątki już protestują przeciw gazom cieplarnianym 😉

  2. @Tony Soprano
    Bardzo chciałbym podjąć taką decyzję, ale są jeszcze przepisy wewnętrzne. W mojej szkole nadal obowiązują kartki. Mam jednak nadzieję, że to się zmieni. A młodzi aktywiści rzeczywiście robią się nerwowi.
    Pozdrawiam
    Gospodarz

  3. @Tony Soprano
    Pod usprawiedliwieniem i innymi papierowymi dokumentami też może się podpisać sprytny uczeń – nauczyciel ma niewielkie możliwości weryfikacji ich autentyczności. W dawnych czasach, kiedy te usprawiedliwienia to nie był tylko pusty rytuał, po prostu po zakończeniu roku oddawałem rodzicom te usprawiedliwienia rodzicom. Mogli wyciągnąć wnioski … i konsekwencje … 😉

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Gospodarz
    Moim zdaniem zdecydowanie większym problemem POLSKIEJ szkoły niż FORMA (papier vs Librus) tych oświadczeń, zgód i co tam jeszcze jest ich ILOŚĆ generalnie…. 🙁
    Przy okazji – nie wszyscy, wbrew pozorom, rodzice i opiekunowie POTRAFIĄ/CHCĄ korzystać z Librusa, więc papier i tak musi zostać … 😉

  6. Po szkołach chłopięco-dziewczęcych wszelakich stopni Dobra Zmiana zabiera się i za szkoły dla nauczycieli:

    https://www.money.pl/gospodarka/studia-pedagogiczne-maja-byc-elitarne-men-chce-odebrac-kierunki-nauczycielskie-slabym-uczelniom-6389308931119233a.html

  7. @Płynna Rzeczywistość
    Jak zrozumiałem, pragnie Pan, żeby nauczycieli kształciły kiepskie uczelnie ?!!!

  8. @Płynna Rzeczywistość
    Słabość opozycji wynika m. in z tego, że jej czołowi admiratorzy, co i rusz, popełniają takie wypowiedzi. Pan Wujec przestrzegał przed pogardą, a powinien…?

css.php