Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego

27.01.2018
sobota

Anna Zalewska do Parlamentu Europejskiego

27 stycznia 2018, sobota,

Absurdalnie szybkie tempo wdrażania reformy edukacji w końcu znalazło racjonalne uzasadnienie. Anna Zalewska spieszy się, aby zdążyć przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. W 2019 zamierza bowiem kandydować (info tutaj).

Wiadomość ta wszystko zmienia. To już nie głupota kazała minister edukacji gnać na oślep z reformą, ale dobrze przemyślany plan. Teraz nawet, gdy już karty trafiły na stół, tempo prac nad oświatą wydaje się zbyt wolne. W sam raz na dwie kadencje. Ale skoro Anna Zalewska na jednej kadencji kończy i wyrusza do Brukseli (przynajmniej taki ma plan), to reforma ma żółwie tempo.

Ktoś będzie musiał więc kontynuować dzieło. Nowego ministra edukacji czeka wdrażanie drugiego etapu reformy: egzaminów na zakończenie szkoły podstawowej, czyli tzw. małej matury, oraz egzaminu maturalnego dla nowej szkoły ponadpodstawowej, tzw. dużej matury. Dopiero po tym można będzie ocenić zmiany.

Jak egzaminy pójdą źle, a bez jakiegoś szwindla na pewno tak się stanie, winny będzie następca. Anna Zalewska dobrze robi, że ucieka. Stara się uniknąć odpowiedzialności.. Ciekawe, kto będzie na tyle głupi, że zechce wziąć na siebie cudzą winę. Albo na tyle mądry, że wymyśli szwindel, który pozwoli wszystkim zdać świetnie egzaminy, dostać się do wymarzonych liceów i na studia – i to wszystko bez specjalnego wysiłku. Czy PiS ma takiego cudotwórcę, który z obecnego g… w oświacie ukręci coś sensownego? W każdym razie Anna Zalewska w cuda nie wierzy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Narobić bałaganu i uciec do tego złego Europarlamentu. Widać szykuje się nam rząd na uchodźctwie, bo Beata Szydło też się wybiera. Jak tak dalej pójdzie to może Prezes Wszystkich Prezesów też nam wybędzie?!
    Ze spraw przyziemnych pozostały obiecane podwyżki płac. I jak zwykle pani ministrant po opłacie usługi stomatologicznej zabrakło „piniondzy”. Po obcięciu dodatków wystarczy na dwa procent. Dobra pani a mogła nie dać ani grosza. I jak tu nie postawić „x” albo inny bazgroł obok kandydatury? No nic tylko dać na mszę!
    http://m.tokfm.pl/Tokfm/7,109983,22946808,nauczyciele-sami-zaplaca-za-swoje-podwyzki-to-nieuczciwe.html
    Zapomniałem, że nauczyciele nie pracują a spełniają misję składając etat w kilku szkołach! Doszło do tego,że poziom płac w Biedronce jest wyższy niż w oświacie. Czy można jeszcze bardziej zgnoić zawód belfra?!

  2. @Gospodarz
    Przecież dokładnie na odwrót zachowała się niejaka Szumilas Krystyna, która przez 2 lata NIC jako minister nie robiła(szczególnie z knotami po Hall!) i wszystko olewała, nawet media,żeby tylko w połowie kadencji zrezygnować ze stołka MEN i kandydować do PE. Na szczęście wyborcy się na niej poznali – i nie było ani stołka w MEN ani KASY (ona nie zna żadnego języka obcego więc chodzi wyłącznie o to!) eurodeputowanego …. 😉

  3. No cóż, przypomnijmy, że konsultacje publiczne wokół projektu ustawy „Prawo oświatowe” likwidującej gimnazja trwały od 3 do 17 listopada 2016 roku, a już 8 listopada (sic!) projekt został przyjęty przez Radę Ministrów i skierowany do Sejmu.

    Mam nadzieję, że marzenia pani Ani o zabłyśnięciu w PE bon motami (i tzw. jewropejskimi srebrnikami) w stylu JKM, Saryusza-Wolskiego czy Legutki legną w gruzach jeszcze szybciej, niż tamte konsultacje społeczne. Obawiam się jednak, że ciemny lud ją kupi.

  4. Czy to się nazywa zdrada?

  5. Zadaniem Zalewskiej było umocnienie władzy Kościoła nad polskim szkolnictwem.
    Im bardziej przy okazji się go zniszczy – tym lepiej. Półgłówkami steruje się prościej.
    Teraz robota wykonana, należy się nagroda. A że Pani też półgłówek, a nawet powiedziałbym – nierogacizna, nie szkodzi, patrz wyżej.

css.php