Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego BelferBlog - Blog Dariusza Chętkowskiego

18.10.2017
środa

Jeśli strajk, to tylko w matury

18 października 2017, środa,

Szykują się wielkie zmiany w Karcie Nauczyciela. Co stracimy, tego już nie odzyskamy. Dlatego ZNP zbiera podpisy przeciwko działaniom rządu i pyta nauczycieli, czy chcą protestować bardziej (info tutaj).

ZNP przymierza się do strajku jak pies do jeża. Tymczasem wszystkie łagodniejsze formy sprzeciwu zawiodły. Albo więc związek zorganizuje porządny bunt, albo będzie jak zwykle. Zbierzemy podpisy, pomanifestujemy sobie, a będzie, co ma być. Dziś pozostał nam już tylko strajk, wszystko inne to jedynie związkowy folklor.

Jest tylko jeden termin strajku – czas matur. Gdy nauczyciele zdecydują się nie przystąpić do pracy w czasie matury i to aż do skutku – wtedy stanie wszystko. Uruchomi się lawina następstw i skutki strajku odczują wszyscy. Mimo woli będą też strajkować uczelnie, bo nie będą mogły rozpocząć procedury naboru na studia. Chociaż może zechcą przystąpić do strajku z własnej woli.

Nie mam najmniejszej ochoty na półśrodki, bo one na PiS nie działają. Albo idziemy na całość, strajkując w czasie matur, albo siedźmy w domu i narzekajmy, że w oświacie jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Bóg z wami!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 31

Dodaj komentarz »
  1. Ale nauczyciele akademiccy nie są objęci Kartą Nauczyciela, mają kompletnie inne problemy, nie przystąpią zatem do strajku nauczycieli, musiałby to być dwa różne strajki w tym samym czasie. Jeden strajk powszechny w danym środowisku jest nieprawdopodobieństwem, a dwa?

  2. Jakiś czas temu Autor stwierdził był, ze spora część nauczycieli głosowała na PiS. Członkowie ZNP też. Żadnego strajku w matury nie będzie. To co PiS robi w zasadzie sie większosci nauczycieli- po za tymi z gimnazjów ;-)- podoba. Więc kto ma strajkować ?

    Karta nauczyciela to pokomunistyczny przywilej . Ktoś musiał to skończyć.Padło na PiS . Nikt nigdy już nie przywróci tego kuriozum.
    Skoro nie da się według Państwa pracować bez owej karty , nikt nigdy w żadnej księdze nie zapisał , że musicie być Państwo nauczycielami. W końcu wszyscy jesteście wysoko wykształceni więc szanse na rynku pracy są. O brak kadr się nie martwię. Na biurku kazdego burmistrza-wójta lezy 10 CV na jedno miejsce pracy w szkole. Młodych ludzi po studiach ,często o lepszym poziomie niż te które Państwo ukończyliście. I zazwyczaj po dziennych studiach . Tak więc powodzenia życzę .

  3. Osoby takie, jak Autor bloga, nigdy nie powinny mieć kontaktu z dziećmi – stanowią antywzór i zamiast wychowywać demoralizują młodych ludzi. Pedagog oprócz kwalifikacji merytorycznych powinien mieć też odpowiednie kwalifikacje moralne. Powierzamy mu przecież nasz największy skarb – dzieci.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. nie będzie żadnego strajku.. tak samo jak wtedy, gdy zabrano wcześniejsze emerytury

  6. @Ryszard Kubaszko

    To strajk jest niemoralny?

  7. @anglista
    Niemoralne jest branie dzieci jako zakładników własnych, przyziemnych interesów.

  8. @blackley
    Możesz mnie cmoknąć tam, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę, innych nauczycieli też … 😉
    1. Karta jest osiągnięciem „S” w negocjacjach z rządem PRL i została uchwalona, ze względów propagandowych tuż po wprowadzeniu stanu wojennego bez zmiany choćby przecinka – poucz się historii – a wiem – bez pigułek nie możesz 😉
    2.W tej chwili akurat pracowników brakuje, szczególnie w wielkich ośrodkach, a nauczycieli nie da się zastąpić Ukraińcami – z różnych względów – ot mogliby rzeź wołyńską zacząć wychwalać – to jeden z tych mniej istotnych powodów …
    3. Akurat mam dyplom najlepszego wydziału w Polsce i bodajże 15 w Europie w mojej specjalności, studia jak najbardziej dzienne. I uprawnienia emerytalne.
    4.Nauczycielom najbardziej szkodzi mit Siłaczki, a to w XXI wieku normalny zawód, a jego wykonawcy MAJĄ PRAWO mieć, niemniejsze niż inni, potrzeby materialne!!!

  9. @blackley
    „Rzeczywiście” czekają tabuny wyóżniających się absolwentów dobrych uczelni, żeby nas zastapić.
    Nawet pan taksówkarz zwierzył się, że jego córka- germanistka poszła od razu do pracy w Netto, szybko awansowała i teraz świetnie zarabia.
    Przy obecnych płacach i zapowiedziach śmiesznych podwyżek- i to tylko dla niektórych- technika i Centra Kształcenia Praktycznego trzeba będzie pozamykać. Już dziś w tych ostatnich pracują głównie emeryci bez studiów.

  10. Lekarze protestują w formie głodówek. Nauczyciele powinni zatem protestować … odmową pisania i czytania. Taki strajk analfabetyczny. Włącznie ze sprawdzaniem prac uczniowskich w domu oraz wypełniania dzienników szkolnych i wszelkich biurokratycznych formularzy.

  11. panie garnitur,

    w kwestii cmokania- nie mam doswiadczeń. Jednak pamiętam, kiedy chodziłem do szkoły czasami przechodziłem koło/w poprzek Parku Skaryszewskiego. Mówiono, że biegaja tam osobnicy gotowi na ”cmokanie”. Niektórzy opowiadali, że są ubrani jednynie w płaszcz i że można ich spotkać pod męskimi toaletami.Może tam pan spróbuje?
    Ale fraza o ” cmokaniu ” swiadczy – po raz kolejny – ze jest pan zwyczajnym prostakiem.

    Teraz po kolei

    1.Karta nauczyciela to był/jest relikt komunizmu.Solidarność nie była niczym innym tylko tworem żądającym ” socjalizmu bez wypaczeń ”. Wydawało się ludziom, że socjalizm może istnieć , nie rozumieli że owe ”wypaczenia” to immanentna cecha socjalizmu, że socjalizm walczy z problemami , które sam stworzył.
    Pańskie ” reklamacje ” w kwestii prl, karty , solidarności etc swiadczą , że jest pan zwykłym ”homosovieticusem” ergo sierotą po prl.Która to sierota zawsze i wszędzie twierdzić będzie jaki to był świetny ustrój.
    2.pracowników – nie brakuje. Każdy – no dobra , większość , burmistrzów/wójtów ma stos cv na swoich biurkach.
    Pański wtręt o Ukraincach swiadczy o dwóch rzeczach -1. jak każdy pisowiec nienawidzi pan Ukrainców , 2. nic tak pana nie przeraża jak widmo konkurencj
    3. panski dyplom , jego istnienie lub brak a także miejsce w rankingu czegokolwiek – niczego nie dowodzi i nic nie znaczy . Moze tylko tyle, że mozna mieć dyplomy i być prostakiem , okazuje się że obie te rzeczy nie mają związku . A skoro ma pan uprawnienia emerytalne to co pan jeszcze robi w tej marnie opłacanej robocie , wśród głupich bachorów i dyrektorów oraz debilnych rodziców ?

    4. skoro to normalny zawód i skoro pracodawca nie daje dobrych pieniędzy za pracę to zmieniam pracę a nawet zawód . W Państwa przypadku zmiana zawodu nie powinna być problemem, wyższe wykształcenie , dyplomy , rankingi itd . Do dzieła! W momencie jak pracodawcy zorientują się , że nie ma ludzi wszystko się zmieni. Skoro to normalny zawód i są potrzeby materialne , sprawa jest prosta.
    Czego jeszcze Państwo nie rozumieja ?

  12. @blackley
    Rozumiem, że opisujesz osobiste doświadczenia z Parku Skaryszewskiego i taktownie nie opisujesz obscenicznego dalszego ciągu. A jednocześnie szukasz „kolegów ” do zabawy – dziś tacy jak ty to via Internet załatwiają … 😉
    Co do reszty – jak mogę się tym już BAWIĆ, bo mnie STAĆ. Kontakt z wybitnymi(!)młodymi umysłami i ich rozwój to miłe zajęcie. Ale to pewien ewenement – zdecydowanej większości NIE STAĆ. Na dodatek szara uczniowska masa jest na twoim poziomie , a za babranie się w czymś takim odpowiednia zapłata jest czymś oczywistym … 😉

  13. Panie garnitur,
    Po raz kolejny wykazał pan, ze umiejętność rozumienia czytanego tekstu jest niekoniecznie panu znana. Nieuk. Do prostaka i mizogina dopisujemy nieuka. Ciekawe, czy jest jakaś granica żenady i obciachu, której nie jest pan zdolny przekroczyć? Oczywiście, jest to pytanie retoryczne.To znaczy , panie garnitur, takie na które zadając nie oczekuję odpowiedzi.

    Zawsze myślałem , ze w szkole nie ma miejsca na zabawę. Wydawało mi się , ze to poważne zajęcie to nauczanie dzieci i młodzieży. No ale jak widać byłem w tzw,,mylnym błędzie,,. Człowiek mający nieprzyzwoitosc podawać się za nauczyciela, podpisujacy się ,,belferxxx.. ,, chodzi do roboty się BAWIĆ…..To bardzo interesujące co pan mówi, ale co na to rodzice tych nieszczesnikow z którymi pan się BAWI ? Wiedzą o tych ,,zabawach,,?

    Po za tym , skoro chodzi pan się ..bawić.. a nie pracować to za Pan chce forsy ? Za zabawę ? Raczy Pan żartować, Panie garnitur.

  14. Droga Pani @Emilia1,

    Tak świat wygląda. Skoro wypłata jest nieadekwatna do wkładu pracy to szukam innej roboty. Od momentu w którym Fenicjanie wynaleźli pieniądze świat działa w ten sposób. Jak Państwo twierdzą nie wszyscy nauczyciele chcą strajku. Skoro nie chcą strajku znaczy warunki płacy i pracuj im odpowiadaja. Znaczy sa ludzie chcący pracować w tych konkretnych warunkach za takie pieniądze jak są płacone. Może mają mniejsze wymagania od życia. Może brakuje im niewiele do emerytury. Może do niczego innego się nie nadają. Może…..Może…
    Ten Pan taksówkarz o którym Pani wspomniała musi pilnować kosztów i musi sporo jeździć by zarobić. Ale zawsze może nie być taksówkarzem jeżeli gdzie indziej dostrzeże swoją szansę. Ale może ma mniejsze wymagania albo niewiele do emerytury a może mu się zwyczajnie nie chce? Czemu Państwo żądają innej rzeczywistości dla siebie ? Założę się , ze pasażerowie taksówek są uciazliwi, rzygaja, czasem nie płacą, trzeba jeździć daleko i nocą, paliwo za drogie z mechanicy oszukują.
    Tyle że wciąż taksówek nie brakuje , są tacy którym się opłaca i można.
    Proszę darować meczenie mnie , ze ..to misja .. , .. jak nie my to kto .., itd.
    Kłaniam sie

  15. Będzie świetna okazja do likwidacji matur. Egzaminy na studia powrócą.

  16. „Nie wszyscy nauczyciele chca strajku”, to zwyczajna demagogia. Wiadomo, ze wsrod kilkuset tys. jakis odsetek jest „za” zmianami. Tak samo wsrod setek tys. SS-manow byli tez tacy, co odczuwali wyrzuty sumienia:D Badzmy powazni. Pewne zmiany w KN nie sa zle, ale wydluzanie stazu to kompletny absurd.

  17. @lider4

    A jaki konkretnie cel miałoby mieć zlikwidowanie matur i wprowadzenie egzaminu na studia? Co dokładnie Pańskim/Pani zdaniem ma ulepszyć brak matur z egzamin na studia w zamian?

    Zdaje się, że dziś matura jest rodzajem egzaminu państwowego sprawdzanego poza szkołą przez niezależne ciało. W czym problem ?Taki egzamin a raczej jego wynik coś mówi o piszącym ten egzamin.Zdaje się , że jest tak skonstruowany . Więc o co Autorowi chodzi ? o to że to niezależne ciało sprawdza matury? czy o to że państwowy egzamin daje prawa do studiowania?

    @czerwonyjakcegła

    Tak stwierdził Gospodarz. Że nie wszyscy chcą strajkować. Że wielu nauczycieli jest zadowolonych z rządów PiS. I że wielu czlonków ZNP na PiS głosowało….- co mnie nie dziwi , Pis -OWI to taki sam wróg obywatelskości i liberalizmu jak ZNP. Ten kto ma własne zdanie nie pasuje ani pis ani tzw ” symetrystom ” , ani ” razemowcom ” Zandberga . Nauczyciele też nie lubią mądrzejszych od siebie . Więc rządowi i C Z ĘŚĆI z Was jest po drodze. Tyle ze nie obwiniajcie otoczenia za tą sytuację.

  18. @blackley
    Tobie się ciągle coś zdaje, a niczego nie wiesz. To może się najpierw dowiedz – strony CKE są ogólnie dostępne – można egzaminy i klucze sobie obejrzeć …
    Egzamin zewnętrzny (taki jak w Polsce w tej chwili) jest gorszym rozwiązaniem od egzaminów wstępnych (być może ich współistnienie, jak w wielu krajach byłoby optymalne ) bo
    1.Egzamin zewnętrzny musi być robiony dla prawie całej populacji (bo taka jest scholaryzacja) i możliwie tanio. Wybór poziomów egzaminacyjnych jest więc szalenie ograniczony – poza przedmiotami obligatoryjnymi, gdzie jest jeszcze elementarny poziom podstawowy egzamin odbywa się na jednym poziomie. Tymczasem innej matematyki potrzebuje kandydat na SGH, a innej – na matematykę, fizykę czy studia techniczne. Na świecie(cywilizowanym!) matematykę na maturze zdaje się na kilku poziomach (nawet 5!) czy z różnych modułów programowych.
    2. Matura jest elementem politycznym w Polsce – ministrowie boją się żeby nie była za trudna, różne siły polityczne próbują, jak przy całej oświacie zresztą, zaistnieć różnymi pomysłami, szczególnie ideologicznym.
    A egzamin wstępny uczelnia/wydział robi pod swoje potrzeby i to ona/on straci jak będzie felerny .

  19. Panie garnitur,
    Sugeruję panu niewypowiadanie się w kwestiach oświatowych- tak ogólnie rzecz ujmując. To poważna materia a nie ZABAWA. Już wyjaśnił pan, panie garnitur, ze nie ma o w/w zagadnieniach pojęcia a nawet nie chce pan mieć. Pan się BAWI. To proszę bawić się dalej ale może już nie w nauczyciela? Współczuję uczniom i ich rodzicom , którzy mieli nieostroznosc zetknąć się z Panem na gruncie szkolnym. Rzecz ciekawa jakim cudem panscy zwierzchnicy tolerują takie f acecje w pańskim wykonaniu? .

    Nie ma matematyki ,,innej,, panie garnitur. Nie istnieje matematyka różnych rodzajów czy gatunków. Egzamin z matematyki może mieć różne stopnie trudnosci/zaawansowania. Tak jak z każdego przedmiotu. Ale 2*2 z a w s z e będzie 4. No ale czy należy oczekiwać tego rodzaju wiedzy od osobnika mającego ZAnieprzyzwoitosc podawać się za nauczyciela oraz otwarcie mówiącego ze on w robocie się BAWI zamiast pracować ? :Dla porządku, panie garnitur dodam, ze jest to pytanie retoryczne. Znaczenie tego pojecia wyjasnilem pau juz kilka razy.

  20. @blackley
    Weź pigułki … 😉
    Matematyka to wielka nauka – nawet profesorowi od jednego z jej działów nie znają wszystkich pozostałych … Oczywiście jak się ktoś, jak ty, zatrzymał na 4 działaniach, to takie subtelności są poza zasięgiem twojego móżdżku. Co do bawienia się pracą, to to jest najlepszy ( o ile możliwy do niej stosunek)- rozumiem, że ci twoja przypominała (jak była, bo taki pracownik jak ty to nieszczęście samo!) kamieniołom i tak to na wszystkich uogólniasz. Wyobraź sobie, że niektórzy LUBIĄ to co robią i sprawia im to przyjemność!!! A zapomniałem – twój chory móżdżek tego nie ogarnia – lepiej weź tabletki i się połóż 😉

  21. Panie garnitur,
    Praca to praca. A zabawa to zabawa. Tak jak jest jedna matematyka tak nie istnieje praco-zabawa ani też zabawo-praca.
    Przypuszczam, ze nie byłby Pan zadowolony z zamontowania kranu przez humoryste-hydraulika. Albo z naprawy hamulców przez ZABAWNEGO mechanika samochodowego.
    Równocześnie pan usiłuje przekonywać ze jak pan się BAWI zamiast rzetelnie robić swoją robotę to ma być ok.Logika ,,symetrysty.. nie da się ukryć . Coś jak ,,ja kradne to nie kradne tylko zalatwiam ale inni jak kradną to kradną i do więzienia z nimi.,,

    W kwestii pracodawców /pracowników itd – informuje ze od momentu w którym przestał istnieć prl , przestałem być czyimkolwiek pracownikiem . Zarabiam prawdziwe pieniądze nie będąc od żadnego dyrektora zależnym. Jestem tzw nowobogacki 🙂 do tego bez uniwersytetu z 14 lokata w Europie.
    Nowobogacki bo żadnych bogatych w tej rodzinie nie było, musiałem sam się wziąć za robotę. Dlatego pracę , obowiazki , rzetelne wykonywanie roboty traktuje ŚMIERTELNIE poważnie. A z matematyki doskonale zapamiętałem żeby nie wydawać więcej niż się ma.
    Natomiast ZABAWNYCH fajansiarzy wszelkich gatunków gonie ze swojej firmy i podwórka. Przedewszystkim tych w białych garniakach co majacza o dziadkach- wynalazcach z carskiej artyleri.
    Tak więc Panie garnitur , chociaż już stary pryk z Pana dam jedna darmowa rade- weź się Pan za uczciwą pracę , więcej pracy mniej ZABAWY.

  22. @blackley
    I tak sobie Nowobogacki vel Nowoczesny marzysz na jawie, a w tej twojej „firmie” co najwyżej ślubna na ciebie haruje i żałuje błędnej decyzji sprzed 40 lat … 😉

  23. Panie garnitur ,
    I mnie w firmie na takich jak pan mówimy ,,polawiacz pereł ,, . Pajac nie umie gwoździa prosto wbić ale ma zawsze duuuuzo do powiedzenia. Jaki to jego dziadek był bogaty i szlachetnie urodzony. A jaka to szkole skończył . A gdzie był , i co widział . Tylko że teraz przyleciał po te 15 PLN na godzinę.
    Do chama, prostaka, mizogina dodajemy lenia i nieroba. Nowobogacki zgoda. Nowoczesny w sensie głosowania na te partie – nie. A nowobogacki tak, oczywiście. Żadnych starobogackich i mnie w domu nie było. Trzeba było samemu zapracować.Czego pan nie wie i wiedział nie będzie bo co może wiedzieć o pracy jakiś niby-nauczyciel wiszący na kłamca dyrektora jakiejś SP?

    Ps. Czy istnieje jakas granica żenady i obciachu której Pan nie przekroczy?
    Chyba nie istnieje. Chodzenie w białym garniaku to żenada i obciach już poza granicami pojmowania normalnych ludzi .

  24. @blackley
    Co ty z tym białym garniakiem – już ci się przejście na tamten świat śni? 😉 Weź te mocniejsze czerwone pigułki bo inaczej trzeba będzie elektrowstrząsów użyć!!!

  25. panie garnitur,

    jak do tej pory stosowanie elektrowstrzasów charakteryzowało ” psychiatrię ” rodem z cccp…. widać , że mocno pan nasiąknął sowietami….

    A reasumując- więcej pracy , uczciwej roboty , mniej ZABAWY. Powodzenia .

  26. @blackley
    Jak zwykle nic nie wiesz, a się wypowiadasz – są schorzenia, prze których się je stosuje nadal i wszędzie. Mówiłem – weź pigułki, te czerwone bo mocniejsze … 😉

  27. Panie garnitur,
    To i za lekarza ma pan nieprzyzwoitosc się miewac ? To bardzo interesujące co panu się wydaje , ale co na to prawdziwi lekarze , szczególnie ci lekarze od głowy ?

  28. @blackley
    Bez pigułek to ty nawet czytać z googla nie umiesz 😉
    https://portal.abczdrowie.pl/elektrowstrzasy-w-psychiatrii

  29. Panie garnitur,
    Wczoraj elektrowstrzasy, dziś proszki – w domyśle ,,na głowę,,…..poziom pańskiej ,,dyskusji,, jest żenujący. Prezentuje pan stare sowieckie ,,rozumowanie,,, oni , Sowieci głosili, ze opozycjoniści w sowietach czy też Ci wszyscy , którym ustrój się nie podobał , zarzucali oponentom chorobę psychiczną.

    Pan , ponieważ nie podzielam pańskiej glupiozadowolonej z siebie postawy i światopoglądu, niczym sowiecki ,,psychiatra,,, sugeruje jakobym potrzebował jakichś proszków, leczenia – w oblesnym domysle- na głowę.
    Dno, Panie inteligencie, DNO. Co kolwiek Pan tu wypoci to dno i wodorosty. Jakim cudem taki osobnik może podawać się za nauczyciela i pracować z dziećmi i młodzieżą ?
    Polska to dziwny kraj …. patentowany idiota z profesorskimi tytułami wymyśla bzdury o wybuchajacych puszkach i ośrodkach, przyparty do muru ucieka do USA.
    Jakiś osobnik podajecsie za nauczyciela i ,,bawi się ,, w pracy ….. tylko nad Wisłą takie cuda.

  30. @blackley
    Już pisałem – weź pigułki – te najmocniejsze czerwone. Bo inaczej coś sobie (mała strata!) albo, co gorsza, komuś zrobisz i wtedy tylko oddział zamknięty bez Internetu ci zostanie 😉

  31. Karta Nauczyciela wymaga zmian i wielu, nawet jej obrońców się z tym zgodzi. Przykładowo – dodatki za prace w szkole wiejskiej. To przeżytek. Mobilność wzrosła i praca na wsi nie różni się od pracy w mieście. jakieś działki czy mieszkania służbowe to też już przeżytki i należało by je usunąć. Niemożność zwolnienia nauczyciela w trakcie roku to są przeżytki, zmienić należy system oceny pracy i nagradzania. W tej chwili tumiwisizm jest chroniony.

  32. @totmes72aatomias
    Z częścią się zgadzam, a z częścią nie. Nauczyciela owszem MOŻNA zwolnić w środku roku, jeśli są drastyczne(!) powody. Natomiast pomysły żeby go, po uważaniu, zwalniać w środku roku są dość absurdalne. Uczniowie to nie segregatory w biurze, a ciągłość ma sens …

css.php