Szkoły będą uczyć posłuszeństwa

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj

W projekcie nowej podstawy programowej dla edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej ważne miejsce zajmuje nauka posłuszeństwa. Zwrócili na to uwagę eksperci Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN.

W opinii przygotowanej dla MEN czytamy m.in.:

Wśród osiągnięć z edukacji polonistycznej ucznia w obszarze Osiągnięcia w zakresie słuchania wymienia się takie, które pokazują, że uczeń ma rozwinąć predyspozycje do słuchania w sposób służący podporządkowaniu się innym. W zakresie edukacji polonistycznej nie przewiduje się dyskusji, negocjacji (źródło tutaj).

Absolwent przedszkola ma więc być dzieckiem ułożonym, cichym i grzecznym. Ma respektować zasadę, że dzieci i ryby głosu nie mają. Potem te cenne umiejętności ugruntuje szkoła podstawowa i zapewne liceum (czekamy na program). Egzaminy też pewnie będą oparte na sprawdzeniu, czy uczeń wie, gdzie jest jego miejsce.

Piszemy o tym, co ważne i ciekawe

Z tej ciąży nie ma już co zbierać, mówi lekarz na USG. „I czego pani od nas oczekuje?”

Nie wrócę do ginekologa, który prowadził moją ciążę, bo musiałabym skłamać, że poroniłam, opowiada Wioletta. Przez kilka tygodni żyłam jak tykająca bomba, nie jadłam, nie spałam, wyznaje Karolina. Obie przerwały ciążę w drugim trymestrze.

Agata Szczerbiak

Eksperci PAN potraktowali naukę posłuszeństwa jako wadę podstawy programowej, tymczasem o taką zmianę przecież chodziło. Mimo woli wystawili więc programowi laurkę. Szkoła ma uczyć milczeć, słuchać i wykonywać polecenia władzy.

Likwidacja gimnazjów okaże się drobnostką w porównaniu z tym, co naprawdę zlikwiduje swoją reformą PiS.

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj