I nie było już nikogo, kto przeczytałby lekturę
Dzisiaj na lekcji języka polskiego okazało się, że nikt nie przeczytał lektury obowiązkowej. Ani jedna osoba w klasie. Nie w jakiejś tam szkole w Wólce Brzozowej czy Pcimiu Dolnym, tylko w jednym z najlepszych liceów ogólnokształcących w Łodzi. Ze szczęścia mało nie spadłem z krzesła. Nareszcie!