Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

24.08.2012
piątek

Nauczyciele rezygnują z podwyżki?

24 sierpnia 2012, piątek,

Niezłego klina wbił nauczycielom burmistrz Łap Wiktor Brzosko. Poprosił, aby nie brali podwyżek, gdyż gminy na to nie stać (zob. źródło). Przypomniało mi się od razu, jak o podobną przysługę prosił mnie kilkanaście lat temu właściciel prywatnej szkoły. Dokładnie chodziło o to, abym nie brał pieniędzy za część godzin, jakie wypracowuję w jego placówce. Prezesa nie obchodziło, czy ja mam co do garnka włożyć, za co zapłacić czynsz czy spłacić kredyt w banku. Prezes tylko prosił, a ja musiałem się ugiąć. Inaczej nie wypadało. Jeszcze by prezes uznał mnie za człowieka bez serca i wywalił za to ze szkoły.

Prośba burmistrza ma wielkie znaczenie, nie wypada więc jej odrzucić. Przecież człowiek troszczy się w ten sposób o całe Łapy, o dobro gminy. Dlatego zamiast odrzucić tę prośbę, poprosiłbym burmistrza o jeszcze więcej troski. Niech zwróci się do wszystkich mieszkańców, do ludzi prowadzących różne biznesy w gminie, aby w ramach wdzięczności za uratowanie budżetu Łap traktowali nauczycieli specjalnie.

Niech bank nie będzie taki pazerny, niech obniży prowizję i ratę kredytu. Niech elektrownia nie zdziera tyle za prąd, niech obniży swoje drakońskie stawki. Niech woda będzie tańsza i bilet do kina, i drink w barze, i chleb w sklepie. Niech ksiądz mniej bierze od nauczycieli za ślub, chrzest dziecka i za pogrzeb. Niech taksówkarz taniej wozi, niech szewc bierze opłatę tylko za reperację jednego buta, a drugi niech naprawi nauczycielowi za darmo. Jak się wspierać, to się wspierać. Dlaczego tylko nauczyciele mają rezygnować z części swoich dochodów, niech wszyscy trochę odpuszczą. A przede wszystkim niech przykład idzie z góry.

Mam nadzieję, że burmistrz rozumie, o co mi chodzi. Niestety, prezes prywatnej szkoły, w której pracowałem, tego nie rozumiał. Wymagał poświęcenia tylko od nauczycieli. Oby teraz nie było podobnie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 30

Dodaj komentarz »
  1. Umiesz Pan czytać ze zrozumieniem? To przeczytaj Pan jeszcze raz o co chodziło burmistrzowi Łap

  2. Czy ten burmistrz zrezygnował też z pobierania zwiększonej subwencji oświatowej?
    ale nie jest źle, w Krakowie jakiś urzędnik zaproponował zwolnienie wszystkich nauczycieli i zatrudnienie nowych i tańszych

  3. Ja też miałbym analogiczną prośbę do Gospodarza pewnego prywatnego bloga:
    – niech pewnych rzeczy nie pisze.

    Niech zrezygnuje z łatwych fajerwerków, rozpalających środowisko i przysparzających populistycznego rechotu poparcia.
    Bo cena, za pisanie prywatnie pro publico głupstw, dla autorytetu zdobytego na etacie publicznym jest zbyt społecznie wysoka (choć osobiście popłatna) – deprecjonuje publiczne zatrudnienie prywatnie nabytych niekompetencji.
    Dla jasności:
    1/ Bajka o głupocie w Łapach (co to znaczy się zaŁapać na dobrą fuchę publiczną w samorządzie – jak w szkole!) nie znaczy, że kwalifikowany belfer ma ją brać na poważnie. Równie dobrze (czyli – głupio) można polemizować z propozycją rady gminy co do chemicznej kastracji gminnych dzieciorobów (brak na becikowe). Chyba, że mówi coś takiego mający władzę legislacyjną, np. premier rządu -wtedy już nawet nie śmiesznie, a straszno.
    Nie można w zgodzie z prawem zrezygnować z podwyżki, jeśli prawem ustanowiona. Można ją przyjąć przeznaczyć na celowe wsparcie.
    Na przykład edukacji wójta – i oczywiście wtedy taki układ byłby klasyczną korupcją urzędniczą (jeśli przyznanie podwyżki odbyłoby się pod warunkiem korzyści edukacyjnej dla przyznającego wójta) 😉
    Głupota i ignorancja prawna urzędnika gminy nie jest jednak odległa (ani bardziej śmieszna) od urzędnika – pełniącego publiczną funkcję belfra, nie pojmującego, dlaczego jest skorumpowany. Cbdo w poprzednim wątku o podręcznikach.
    2/ Czym innym jest natomiast propozycja świadczenia pracy bez wynagrodzenia, w ramach zakresu przyjętej prze obie strony umowy formalnoprawnej. Najczęściej jest odwrotnie (płaci się pod stołem więcej, niż opodatkowana umowa). Ale, w świetle prawa, nie można zatrudniać b e z wynagrodzenia. Czyli n i e m o ż n a proponować formalnej pracy w zamian za rezygnację z wynagrodzenia lub jego części. Prywatny derektor palnął głupstwo – sobie w stopę, bo oferował dowód łamania przez siebie prawa, co mogło (i powinno jego ‚biznes’ zakończyć w kiciu.
    Ale przecież takie samo przestępstwo dzieje się ustawicznie pod okiem Gospodarza (i jakoś Mu nie przeszkadza?) , czyli powszechnie w …szkołach publicznych.
    Jak sami państwo piszecie, pracodawca nie wyposaża Was w niezbędne narzędzia i nie opłaca ustawowych godzin (np. delegacji na wycieczki) czyli de facto, nie tylko rezygnujecie z części wynagrodzenia, ale wręcz do wykonywania części objętej warunkami umowy pracy – dokładacie.
    Czemu więc Gospodarz pisze, że w przypadku głupiej i bezprawnej propozycji akurat szkoły prywatnej – zrezygnował?
    A z identycznego bezprawnego wyzysku w szkole państwowej – nie rezygnuje?
    No, chyba że ten wyzysk (opisywany w komentarzach) to jedynie ściema na użytek blogo-martyrologii?

    Odpowiedź, jak i dlaczego tak Gospodarz pisze, jest niestety dość banalna, znana od czasów tow. Lenina i reż. Barei.
    Oba przykłady we wpisie, od Sasa do Lasa (bo różne i nie pasujące to zupełnie do się przypadki głupoty i bezprawia) mają cichutko czytelnikowi branżowemu implikować, jakoby głupota była cechą w ł a d z y i k a p i t a ł u.
    W przeciwieństwie do postawy misjonarzy belferstwa, opierających się tak zepsutemu światu.
    Tym samym, co rzekomo, na państwowym z ochotą i kurczowo się etatu trzymając, za głupotę nie uważają ochoczą rezygnację z należnych im praw, nadgodzin i wyposażenia.
    A dlaczego Bareja i Lenin?
    To lepsza dla egzemplifikacji trendu para, niż ta: wójt i prywaciarz-dyrektor.

    Jest bowiem u Gospodarza, w jego propagandzie – prawda czasu i prawda ekranu, co Lenin nazywał dialektyką.

    Tyle, że publiczności kupującej taką dialektykę, już poza pokojem gogicznym (polecam pokolenie grzesiów), nawet w naszym kraju nie uświadczysz.
    To po co takie śmieszne i pokrętnie propagandowe w swym archaizmie rzeczy pisać w świat publiczny, Gospodarzu?
    🙂
    PS Jakby nadeszły blog rozważania odpowiedzi na to pytanie, to uprzedzam, że będąc ono retorycznym, wskazuje, że mam już na nie gotową odpowiedź.
    Oczywiście, za poduszczeniem komentatorów i przyzwoleniem Gospodarza, może dojść do jej publikacji…hihi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Gospodarzu, chyba jeszcze tego nie zrobiłeś, ale błagam: skomentuj swoim, nienajgorszym przecie piórem, sprawę dyrektora dawnego CODN-u, pasera od dziupli samochodowej, czyli szefa dzisiejszego ORE! Jeśli ktoś nie wie, niech wpisze w googla: Wojdyła ORE. Pozdrawiam wszystkich belferblogistów, Michał Stankiewicz, licealny polonista z miasta Łodzi.

  6. a TY zwieksz sobie pensum z 18 do 32 godz/tyg, tyle ile pracuja nauczyciele amerykanscy, leniuchy i nieuki – specyfika polskich uczycieli

  7. W związku z trudną sytuacją finansową gminy uprzejmie proszę o pisemne wyrażenie zgody na przesunięcie terminu wypłaty podwyżki i zrzeczenie się przysługujących z tego tytułu odsetek – list o takiej treści otrzymali niedawno nauczyciele w Łapach w woj. podlaskim. Autorem listu jest burmistrz gminy Wiktor Brzosko.

    fakt, nawet czytac chlopie ze zrozumieniem nie wychodzi ci, ale walczyc o miedzy jak lew potrafisz

  8. Gekko 24 sierpnia o godz. 21:56
    „Niech zrezygnuje z łatwych fajerwerków, rozpalających środowisko i przysparzających populistycznego rechotu poparcia.”
    Ludzie, trzymajcie mnie, bo się posikam ze śmiechu! Gekko krytycznie sam o sobie! To się nazywa gonić w piętkę! Więcej słoneczek, więcej uśmiechniętych słoneczek-przystawek do dania zasadniczego, czyli do bluzgów zza (spod?) biurka biurwoweg haerowca…a może haerówki? Nie bez powodu haerówka tak dobrze się rymuje z … charakterem wpisów Gekko. 😉 😉 😉

  9. ch – po co te inwektywy? Gdzie jak gdzie, ale w blogu nauczycielskim nie maja racji bytu.
    Ja, w Toronto, mam odpowiednik 25 czterdziestopiecio minutowych lekcji tygodniowo (co drugi dzien trzy poltoragodzinne lekcje, i co drugi dzien dwie poltoragodiznne lekcje)
    32 lekcje? Nie slyszalem. Blok 3/2 poltoragodzinne lekcje na dwa dni wydaje sie byc standardem na swiecie. Oczywiscie do tego dochodza „obowiazkowe” zajecia pozalekcyjne.

  10. Tak się składa, że znam Łapy, bo stamtąd pochodzę i mam tam rodzinę.
    To dawne powiatowe miasteczko, świetnie rozwijające się w latach 70 – tych. dotknęła prawdziwa klęska. W ciągu ostatnich kilku lat zlikwidowano dwa wielkie zakłady pracy, zatrudniające zarówno mieszkańców Łap, jak i okolicy – cukrownię „Łapy” i Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego. Ogromne bezrobocie, bieda. Brak perspektyw. Młodzież ucieka za granicę.
    Poprzedni burmistrz, były poseł PiS – u, zamiast naprawiać drogi, stawiał pomniki. Nowy burmistrz jest nieudolny i do szeregu swych urzędniczych gaf Brzosko dorzucił jeszcze jedną.
    W regionalnym „Obiektywie” można obejrzeć tę ‚rewelację’ z pierwszej ręki (początek programu) i wyrobić sobie opinię:

    http://www.tvp.pl/bialystok/informacje/obiektyw/wideo/24082012-godz-1830/8345061

  11. Jeśli wypłaci się podwyżkę nauczycielom w Łapach – prawdziwej elicie która ma stały etat i gwarantowane świadczenia to nie będzie na zasiłki pomocy społecznej i kolejne dzieci nie zjedzą ciepłego a może i żadnego posiłku. Demagogia? taka sama jak przedstawiona w blogu.

  12. Ma pan problem który pozostał Panu z lat młodzieńczych, nie zaliczył Pan chyba tematu „Czytanie ze zrozumieniem” co widać z demagogicznego tekstu, i ciagnie się to za Panem. Czysta tzw „szara propaganda”, coś prawdziwego , coś się dorzuci bzdurnego i naród uzna za prawdę tytuł. Jak na dziennikarza -wstyd. A obecny pracodawca takie teksty toleruje?

  13. Za burmistrzem Brzosko powinni pójść: premier , ministrowie , posłowie , Kręcina ,Lato , cała plejada żerujących na poziomie województw ,powiatów, gmin i zaapelować do siebie i swoich podwładnych ,aby zrezygnowali z podwyżek ,a będziemy mieć piękną solidarność ,gdy Ojczyzna w potrzebie.

  14. @ Michał Stankiewicz
    24 sierpnia o godz. 22:51
    – – –
    To ciekawy przypadek pasera-nauczyciela fizyki w szkole, o czym Pan uprzejmie zapomniał dodać.
    „…Kilkanaście lat temu pracował jako nauczyciel fizyki w podstawówce w Klwowie (Mazowieckie)…zalegalizowano co najmniej 47 aut pochodzących z kradzieży…Wojdyła pomagał te samochody sprzedawać… przez spowinowaconego księdza i szkolną wizytator otworzył ogromnie chłonny rynek.”
    http://www.rp.pl/artykul/2,918905-Byly-paser-z-agendy-MEN.html

    Należy dodać, że nasz dzielny, szeregowy belfer, pomimo wyroku, znalazł zatrudnienie w kolejnej szkole.
    To by wyjaśniało takie niezorientowanie belfrów w korupcji, a tym bardziej kradzieży i paserstwie?

    Ech, kolejny Panie polonisto z Łodzi – u Pana także mieszają się prawda czasu i prawda ekranu…
    …Sojusz polonizmu z fizyką faktu w dialektycznej edukacji manipulatywnej?

    – – –
    PS Po raz kolejny dałem się nabrać na wiarę w rzetelność tekstu p. Chętkowskiego.
    Rzeczywiście, w Łapach proponowano belfrom zupełnie coś innego, niż Chętkowski insynuuje. (nie ‚nie branie’ ale ‚przesunięcie terminu wzięcia’ podwyżek.)
    Co zupełnie zmienia prawny aspekt sytuacji, ponieważ zmiana terminu wypłaty to nie rezygnacja z niej.
    /Oczywiście, i tak nie jest to rozwiązanie fair; rzetelne byłoby zwolnienie się wójta lub zbyt drogich nauczycieli 😉 /

    Wstyd i zawodową infamię taka nierzetelność wobec faktów belfrowi przynosi, nawet i tym bardziej – jeśli obrazuje nie złą wolę, lecz kompletne oderwanie od świata i zasad cywilizacji.
    Coś bardzo nierenomowanego dzieje się w kadrach oświatowych Łodzi i wypływa na blogu…
    Może to i szczęście w nieszczęściu, wskazujące kierunki w obliczu zmian kadrowych?

  15. Mentalność urzędnicza zależy od bliskości od pańskiej nogawki. Ocieranie się o pańską nogę (nie zapominając o głebokim i szczerym – teraz to już nasza pierwsza natura! – spoglądaniu w oczęta waadzy) jest naszą jedyną szansą na pełną miskę.
    ——————————————————————————-
    „Od 17 stycznia tego roku pełniącym obowiązki dyrektora Ośrodka Rozwoju Edukacji był Jarosław Wojdyła, wcześniej wicedyrektor tej placówki. Człowiek skazany za paserstwo.
    Funkcję tę powierzyła mu minister edukacji Krystyna Szumilas, kiedy dotychczasowa szefowa ORE Joanna Berdzik została wiceministrem w MEN.
    Kontrowersji jest jednak więcej. Tak jak już informowaliśmy, wiele zleceń w wartym 45 mln zł projekcie trafia do osób z otoczenia Joanny Berdzik. Czyli byłej szefowej ORE, która teraz nadzoruje tę instytucję jako wiceminister edukacji.
    ——————————————————————————-

    Rzepa wali po nazwiskach. Widocznie dziennikarz Rzepy nie pracuje w MEN ani żadnemu z jego pociotków też tam nie wystawiają miski.
    Co innego taki Gekko.

  16. Blog coraz smutniejszy. Same frustracje.

  17. Ciekawe ilu urzędasów zwolnił pan burmistrz przed napisaniem tego listu, czy też obciął sobie zarobki i wogóle jaki miał pomysły oszczędności poza napisaniem tego listu???;-)
    Czy też uznał, jak w W-wie baardzo rozrzutna pani Gronkiewicz-Waltz, że akurat na nauczycielach i dzieciach najprościej jest zaoszczędzić???

  18. „Po wakacjach najniższa średnia płaca nauczyciela wyniesie 2,7 tys. zł, a najwyższa 5 tys. zł”:

    http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/640663,od_wrzesnia_nauczyciele_beda_mieli_wyzsza_pensje_i_wieksze_dodatki.html

  19. @Gekko
    Żona pana pasera z ORE była i jest wicedyrektorem departamentu w MEN, a oboje są działaczami PSL. To dlatego, mimo wyroku, go zatrudniono w szkole!!!

  20. Jestem naprawdę wstrząśnięty, choć swoje lata mam.
    Relacje między blogiem, który ma prowokować i podnosić ciśnienie, a tzw. rzeczywistością nabierają właściwości paralityczno-drgawkowych!
    Tylko w Polsce, czyli nigdzie, mogą się dziać podobne rzeczy. Fikcja w porównaniu z faktami okazuje się mdła i zamulająca. Groteska rządzi światem, a fikcją – uwiąd wyobraźni. Tym by tego nie wymyślił, choć coraz bardziej łysym, a przez to zgryźliwszym się staje.
    Gospodarzu Drogi nie rób nowej wersji „Wesela” z pogrzebu, bo to już nie postmodernizm, a post mortem jest, jeśli idzie o prawne, ale i – za przeproszeniem – aksjologiczne sposoby opisywania Lechistanowa.

    Nauczyciel to piękna zawoda jest. Wyrzućmy całkiem miazmaty idiotyczne żeromskie jakieś i siłaczkowe. Ma być gładko, po lodzie, z poślizgiem i – waniliowo! Z dziuplą lub innym drobnym pozapodatkowym zasobem w tle.

    Chciałbym zakląć, ale mi nie wolno.

  21. Jak ktoś sobie złotówkami zasłonił oczka, to niestety niewiele jest w stanie dostrzec. Są takie obszary, które nie mogą podlegać tylko i wyłącznie regule „zysk – strata”. Do nich zalicza się między innymi edukacja. Żadne szanujące się państwo nie zrzuca z siebie odpowiedzialności za funkcjonowanie oświaty, czy służby zdrowia.
    Cała dyskusja, wywołana obecnie przez samorządy, sprowadza się oczywiście do kasy, ale uderza mnie w niej jedno. Otóż samorządowcy nie atakują rządu i nie domagają się zwiększenia subwencji oświatowej, czy też zmiany metod finansowania edukacji. Nie! Wrogiem publicznym nr 1 jest dla nich nauczyciel, który najlepiej gdyby pracował za darmo. Dlaczego tak jest? Logiczne – trudno kąsać łapkę, która karmi. Samorządowcy przecież wywodzą się z lokalnych struktur rządzących partii politycznych, dlatego nie będą myśleć w kategoriach dobra wspólnego, ale właśnie dobra partii. Jeśli partii jest dobrze, to lokalny kacyk też się wyżywi.
    Doskonały przykład tego, jak dzisiaj postrzega się zawód nauczyciela była dyskusja w TVN 24 z profesorem Łukaszem Turskim. Otóż prowadzący ją dziennikarz chciał przede wszystkim ponarzekać na „fatalny stan polskiej edukacji” i był chyba bardzo niezadowolony, gdy usłyszał, że to nieprawda, że mamy wielu wspaniałych nauczycieli, a państwo zamiast zamykać szkoły powinno starać się je utrzymać i zmniejszać liczbę uczniów w klasach (nawet do 15 osób).
    To jednak niewygodny z punktu widzenia obecnej władzy sposób patrzenia na problemy oświaty. Lepiej oczywiście liczyć kasę i za kilkanaście lat obudzić się z ręką w nocniku.

  22. Niech nauczyciele zaproponuja, ze rozwaza to, jesli burmistrz i rada obniza sobie diety o 30%;o) Politycy zawsze wymagaja poswiecen od innych.

  23. Też uważam, że blog stał się ścianą płaczu – ale obłudnego i zakłamanego.
    Rozumiem frustracje nauczycieli.
    Ktoś im wmawia, że są ofiarą systemu, a przecież się starają, chodzą do pracy, męczą się z dziećmi (cudzymi!).
    I jeszcze, ktoś twierdzi, że mają to robić za darmo.
    No – rewolucja potrzebna.
    Tylko jaka.

    Co mówi o swych poglądach i wglądach Profesor Turski dla tivi (cyt. za cyrusem) :
    „Mamy mamy wielu wspaniałych nauczycieli, a państwo zamiast zamykać szkoły powinno starać się je utrzymać…”.

    Co mówi badanie n a u k o w e :
    „Z badania przeprowadzonego przez TNS OBOP na zlecenie Fundacji BBVA wyłania się smutna dla nas prawda….
    Jesteśmy najgłupsi w Europie?…
    Sprawdź, w jakie bzdury wierzą Polacy: Uważamy, że nasi przodkowie żyli wśród dinozaurów, a pomidory nie posiadają genów…Za to zdecydowanie więcej osób w Polsce niż w innych krajach twierdzi, że naukę i religię można ze sobą bez przeszkód pogodzić…”
    http://tinyurl.com/bpxgvqs

    Tak oto Profesor (co prawda- fizyk) i Nauka mają się do siebie w naszym kraju – jak i Nauczyciel do Rzeczywistości, jaką kreuje.

    Ten wynik edukacyjny, postrzegany przez belfrów jako pomidor zniesiony przez dinozaura, to praprzyczyna i poziomu bloga – zarówno wpisów jak i komentarzy.

    Może to i dobrze, w pewnym sensie, że król jest nagi, tylko co z tego, skoro w kraju ślepców i jednookich proroków…

  24. „Otóż samorządowcy nie atakują rządu i nie domagają się zwiększenia subwencji oświatowej, czy też zmiany metod finansowania edukacji.”

    Bo atakować rząd, to ty możesz sobie na blogu, a samorządowcy wiedzą skąd się pieniądze biorą na wypłaty w budżetówce. Wiedzą, że zaatakować to oni mogą, portfele swoich wyborców, bo zarówno w budżecie centralnym jak i gminnym pieniądze pochodzą tylko i wyłącznie z kieszeni podatników. Nauczyciele nie potrafią albo nie chcą tego zrozumieć. I w jednym i drugim przypadku nie powinni oni nikogo uczyć a już od dzieci to się trzymać z daleka, bo albo brak im kwalifikacji moralnych albo intelektualnych jak tego nie ogarniają.

  25. Gekko 26 sierpnia o godz. 12:37

    „Ten wynik edukacyjny, postrzegany przez belfrów jako pomidor zniesiony przez dinozaura, to praprzyczyna i poziomu bloga ? zarówno wpisów jak i komentarzy. Może to i dobrze, w pewnym sensie, że król jest nagi, tylko co z tego, skoro w kraju ślepców i jednookich proroków?”

    ———————————————————————————-

    http://kowalczyk.blog.polityka.pl/2012/08/21/dzieci-mickiewicza/

    „Ogólnie w tabeli „średnia obiektywnej wiedzy naukowej” Polska plasuje się poniżej średniej UE (12,4 proc. do 13,4 proc. w UE), a za nami są jedynie Włochy (12,0 proc.) i Hiszpania (11,2 proc.).”

    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2012/08/22/dziwna-ta-ameryka-akina-i-kreacjonistow/

    „PS. Ale średnia prawidłowych odpowiedzi na 22 pytania naukowe w UE wypadła niżej niż w USA (odpowiednio 13,4 % i 14, 3 proc.; w Polsce 12,4). Więc jednak z tą Ameryką nie jest tak źle”

    ———————————————————————————

    Zarówno p. Kowalczyk jak i p. Szostkiewicz nie posiedli kompetencji
    odróżniania procentów od liczby poprawnych odpowiedzi czyli czytania prostego tekstu ze zrozumieniem.

    Natomiast bardzo dobrze posiedli zdolność ironizowania na różne tematy posługując się jak na wyżej przytoczonym przykładzie widać zupełnie nieznanymi sobie pojęciami.

    Jakie z tego wynikają wnioski odnośnie poziomu polskiego belferstwa?
    Czekam z utęsknieniem na przenikliwą diagnozę i poprowadzenie mnie za rękę przez ślepca i jednookiego proroka. Najlepiej do jego komentarzy na w/w blogach dowodzących, że w ogóle zauważył te pomyłki autorów. Dobrze pieprzyć po próżnicy a w praktyce być jak dzieciątko we mgle – byle umieć znaleźć smakowitego, budżetowego cycusia, przyssać się i już oczka (oba) na rzeczywistość zamykać można.

  26. Czytając wpis @Gekko, przypomniała mi się głośna sprawa sprzed kilku lat:

    ” Przez 20 lat uczyła dzieci bzdur. Dopiero schowany w tornistrze dyktafon ujawnił prawdę o nauczycielce”:

    Cytaty:

    * Krzysztof Kolumb to słynny polski uczony, który dokonał opływu naszej kuli ziemskiej.
    * Zawody związane z wodą to kajakarz, nurkowiec i strażak.
    * Nie pożyczę ci ołówka, miałam dwa, ale ktoś mi zapie…

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,3092621.html

    Przykro mi to mówić, ale znam panie nauczycielki reprezentujące zbliżony poziom wiedzy. Gdyby tylko ktoś podłożył dyktafon…

    Zawody związane z wodą to kajakarz, nurkowiec i strażak.

  27. Urzędniczy debilizm.

    Strona internetowa Ambasady RP w Berlinie
    Informacje konsularne
    Informacje prawne
    Zwłoki
    Przewóz zwłok lub urny z prochami z Niemiec do Polski

    „II. Wymagane dokumenty w przypadku przewozu tranzytowego:
    1. Wszystkie dokumenty wskazane w punkcie I.
    2. Dodatkowo pozwolenie uprawniające do wwozu osoby zmarłej, wydane przez właściwą ambasadę kraju sąsiedniego, przez którego terytorium tranzyt będzie miał miejsce.”

    Pytanie do urzędasa z MSZ-tu pracującego w berlińskiej ambasadzie: Jaki kraj jest krajem tranzytowym w podróży z Niemiec do Polski?

    Sprawdziłem 14 stron polskich konsulatów i ambasad na całym świecie. Tylko pracownicy Ambasady RP w Berlinie martwią się przewozem przez kraj tranzytowy pomiędzy krajem swojego urzedowania a Polską, nikt poza nimi.

  28. Do GEKKO
    Cyt.Co mówi badanie n a u k o w e :
    ?Z badania przeprowadzonego przez TNS OBOP na zlecenie Fundacji BBVA wyłania się smutna dla nas prawda?.Jesteśmy najgłupsi w Europie??
    Empatyczny poseł PO Jarosław Gowin słyszy nawet „płacz zamrażanych zarodków”, to co Ty chcesz od przeciętnego Kowalskiego?!
    Myślę,że to wynik rewolucji edukacyjnej kolejnego nawiedzonego z Krakowa w rządzie Buzka.

  29. A gdzie jest oświadczenie majątkowe burmistrza za 2011 rok?
    Czyżby nie złożył w wymaganym terminie?
    Może ma w ogóle problemy z rozliczeniami finansowymi nie tylko gminy, ale również swoich nie potrafi jeszcze obliczyć?

  30. Tak się składa, że Turski odniósł się w swojej rozmowie do wyników przywołanych badań zwracając uwagę między innymi na to, że nie wiemy jaka była metodologia ich przeprowadzenia, a od tego zależy bardzo dużo. Myślę, że specjaliści badania opinii publicznej byliby w stanie udowodnić nawet to, że Einstein był idiotą.
    Nie w tym jednak problem. Otóż w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do poziomu dyskursu publicznego w Polsce, który obniża się w zastraszającym tempie. Dyskutujemy przeważnie o sprawach marginalnych, a jeśli już zaczynamy rozmawiać o naprawdę ważnych, to poziom kojarzy się bardziej z maglem, niż poważną debatą.
    Przykład? Chociażby przywoływane tu niejednokrotnie problemy edukacji. Do czego został sprowadzony temat, by zainteresować „masy”? Krótko mówiąc „do kasy” i, cytując udzielającego się tu płatnego trolla, „pęsum”. Lud ma używanie i nie dostrzega tego, że podcina własną gałązkę, z której czerpie życiodajne soki, a taką jest dostęp do publicznej oświaty. Tak samo zresztą wcześniej przebiegała dyskusja na temat problemów służby zdrowia, gdzie wprowadzaniu reformy służyło odwrócenie uwagi od istotnych zagadnień, poprzez skoncentrowanie jej na kieszeniach lekarzy.
    W tym wszystkim tracimy z oczu to, co jest naprawdę ważne, nie rozmawiamy o imponderabiliach w czasach, gdy cytując bohatera szkolnej lektury, „Polska potrzebuje na gwałt wielkiej idei”.
    „Cisi, ciemni, mali ludzie” – cytując innego klasyka – których nie brakuje również na tym forum wszystko sprowadzają do poziomu pieniędzy i wycierają sobie gębę wolnym rynkiem.
    Na ile jest to zła wola i chęć manipulacji, a na ile głupota nie mnie sądzić. Jeśli jednak jest faktem, że Polska pozostaje państwem o jednym z największych na świecie wskaźników rozwarstwienia dochodów, że systematycznie maleje u nas udział wydatków budżetowych w PKB (w 2009 i 2010 na poziomie 21% – najniżej w całej Unii Europejskiej), że – pomimo niezłych podobno wskaźników gospodarczych – w polskim społeczeństwie poszerza się sfera ubóstwa, to znaczy że ktoś jednak chce odwrócić naszą uwagę od spraw rzeczywiście istotnych i skoncentrować ją na kwestiach przyziemnych, ale też najbardziej rozpalających wyobraźnię i wzbudzających najmocniejsze emocje. Czyż nie oburzą mnie rzekome przywileje Iksińskiego w sytuacji, gdy ja pracuję za 1500 brutto? Skoro mnie jest źle to niech ten pasożyt ma jeszcze gorzej. To takie „ludzkie”;-).
    Zdaję sobie sprawę z tego, że ten wpis nieco odbiega od głównego wątku powyższej dyskusji, ale w tak jest tylko pozornie. Warto wyjść niekiedy poza czubek własnego nosa i zobaczyć coś więcej, niż złotówki niewidzialną rękę rynku;-)

  31. Tuż przed wakacjami na życzenie Gronkiewicz Rada Warszawy zmniejszyła średni dodatek motywacyjny nauczycieli z 600 zł na 450 miesięcznie, z obowiązkiem posiadania pokrycia na taką średnią kwotę w budżecie!!!
    Teraz burmistrzowie na spotkaniach, na ustne i tajne[;-)]polecenie Gronkiewicz, ustnie nakazują dyrektorom szkół ograniczenie średniej wysokości dodatku do 250 zł(nadgorliwi robią to nawet do 200!) pod groźbą pozaformalnego zgnojenia…;-)
    Trzeba zaoszczędzić na skutki nieudolnych i rozrzutnych rządów Gronkiewicz i jej ogromnego urzędniczego dworu!!!

css.php